Contimax MOSiR Bochnia w dramatycznych okolicznościach pokonał SKK Polonię Warszawa 95:88 i zakończył sezon Orlen Basket Ligi Kobiet na 9. miejscu. W meczu o 11. lokatę Artego Bydgoszcz wygrało z Isands Wichosiem Jelenia Góra 111:87, co oznacza, iż bydgoszczanki zajęły 11. miejsce, a zespół z Jeleniej Góry zakończył rozgrywki na 12. pozycji.
W pierwszym sobotnim meczu turnieju rozgrywanego w Bochni przez trzy kwarty rywalizacja była wyrównana – po pierwszej był remis 22:22, a przed ostatnią odsłoną bydgoszczanki prowadziły tylko jednym punktem (77:76). Dopiero w czwartej kwarcie zespół z Bydgoszczy zdecydowanie przejął kontrolę nad grą i wygrał ją aż 34:11.
Dla miejscowych kibiców najważniejszy był jednak kolejny mecz.
Mecz „o pietruszkę” zamienił się w widowisko
Nie jest tajemnicą, iż konieczność rozgrywania turnieju play-out w wymyślonej tydzień wcześniej formule, wzbudziła mieszane uczucia. Osłabiona Bochnia, która wywalczyła 9. miejsce w rundzie zasadniczej, miała tu najwięcej do stracenia. Logicznie trudno wytłumaczyć, dlaczego zespołom po całym sezonie kazano jeszcze raz grać o miejsca – w teorii turniej mógł się skończyć skrajną niesprawiedliwością, nieadekwatną do postawy drużyn w trwających kilka miesięcy rozgrywkach.
Ostatecznie mecz o 9. miejsce Contimaxu z Polonią przy wygranej Bochni pozostawiał status quo z sezonu zasadniczego, przy wygranej Warszawy zespoły zamieniłyby się miejscami. Na finiszu rozgrywek miało to już naprawdę niewielkie znaczenie – dlatego był to trochę mecz „o pietruszkę”. Choć oczywiście sportowa ambicja nie pozwalała komukolwiek na to, by odpuszczać.
Poważna kontuzja
Rywalizacja okazała się niezwykle wyrównana i zacięta, a mecz nabrał dodatkowo ogromnej dramaturgii pod koniec 2 kwarty, gdy poważnie wyglądającej kontuzji doznała Martyna Walczak…
Aż trudno było w to uwierzyć – ile pecha może mieć beniaminek w debiutanckim sezonie?! Po Darii Dubniuk, Marcie Wdowiuk, teraz Martyna… Kibicom pozostało bezsilnie obserwować akcję pomocy a potem żegnać zawodniczkę rzęsistymi brawami, gdy opuszczała halę na noszach.

Kibice dodali skrzydeł
Do przerwy Polonia prowadziła 48:40 i gdyby w tej sytuacji w drugiej części meczu rozjechała Contimax MOSiR (przypomnijmy, iż graliśmy też bez naszej najlepszej snajperki Sierry Moore), naprawdę nikt nie miałby o to do naszego teamu pretensji.
Ale z drugiej strony – do diabła! ile jeszcze ten zespół ma znosić złośliwości perfidnego losu? Chyba wszyscy w hali czuli to podobnie – kibice zdzierali więc gardła i dopingowali z przekonaniem, iż nie chodzi o 9. miejsce, ale po prostu dziewczynom moralnie należy się tego dnia zwycięstwo.
I zawodniczkom rosły skrzydła…
W meczu było 11 remisów i 11 zmian prowadzenia. Bochnianki pokazały ogromny charakter, a w końcówce lepiej ustały wymianę ciosów trafiając w ważnych momentach. Liderkami Contimax MOSiR były Britney Jones i Marta Marcinkowska, które zdobyły po 20 punktów. Bardzo ważne role odegrały też Lilia Karakasidou (19 pkt) oraz Kornelia Bukowczan (18 pkt).
Po stronie Polonii najgroźniejsze były Tereza Vitulova (24 pkt) i Erika Davenport (wybitny występ: 22 pkt, 21 zbiórek).
To był ostatni mecz Bochni w tym historycznym dla nas sezonie.

Turniej nie zmienił niczego
Wyniki turnieju nie zmieniły niczego – zespoły zajęły w nim miejsca, na które wcześniej pracowały cały sezon:
9. Contimax MOSiR Bochnia
10. SKK Polonia Warszawa
11. Artego Bydgoszcz
12. Isands Wichoś Jelenia Góra
Mecz o 11. miejsce
Artego Bydgoszcz – Isands Wichoś Jelenia Góra 111:87
kwarty: 22:22, 25:23, 30:31, 34:11
Artego: Michałek 29, Jones 21, Pokk 20, Pawlikowska 18, Szymkiewicz 7, Maławy 5, Uziałło 4, Sobiech 3, Pawłowska 2, Keller 2
Wichoś: Dzierbicka 26, Stępień 24, Kosalewicz 16, Domka 15, Kurkowiak 4, Pawlukiewicz 2
Mecz o 9. miejsce
SKK Polonia Warszawa – Contimax MOSiR Bochnia 88:95
kwarty: 20:26, 28:14, 18:23, 22:32
Polonia: Vitulova 24, Davenport 22, Kusiak 15, Puter 11, Wesołowska 5, Rogozińska 5, Masłowska 4, Sosnowska 2
Bochnia: Jones 20, Marcinkowska 20, Karakasidou 19, Bukowczan 18, Walczak 9, Jarząb 6, Dżochowska 3, Ossowska 0, Zając 0

3 godzin temu

















