Ciekawie było w poniedziałkowy wieczór w Ostrowie Wielkopolskim. W spotkaniu drużyn walczących o miejsca w fazie play-off ORLEN Basket Ligi Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski przegrała z Orlen Zastalem Zielona Góra 75:82. Kluczowa dla losów meczu okazała się trzecia kwarta i imponująca seria punktowa gości.
Początek spotkania był bardzo wyrównany. Od pierwszych minut aktywny był Jakub Szumert, za pomocą którego zielonogórzanie uzyskali niewielką przewagę. Po kontrze Jayvona Maughmera goście prowadzili choćby siedmioma punktami, ale ostrowian w grze utrzymywał przede wszystkim Trenton Gibson. Po pierwszej kwarcie Orlen Zastal prowadził 21:19.
W drugiej odsłonie gospodarze zaczęli przejmować inicjatywę. Dobre akcje Quanterriusa Jacksona i Mareksa Mejerisa pozwoliły Stali wyjść na prowadzenie, choć goście odpowiadali trafieniami Dwighta Wilsona i Marcina Woronieckiego. Spotkanie wciąż było niezwykle zacięte, a pierwsza połowa zakończyła się minimalnym prowadzeniem ostrowian 40:39 po trafieniu Luki Sakoty.
Po zmianie stron obraz gry diametralnie się zmienił – podobnie jak w niedawnym meczu we Włocławku, gdzie żółto-niebiescy roztrwonili wysoką przewagę. Tym razem Stal prowadziła jeszcze 52:49, ale wtedy nastąpił najważniejszy moment spotkania. Zastal zdobył aż 16 punktów z rzędu, przejmując całkowicie inicjatywę i wychodząc na prowadzenie 65:52. Zespół trenera Arkadiusza Miłoszewskiego utrzymał przewagę do końca trzeciej kwarty, która zakończyła się wynikiem 65:57 dla gości.

W czwartej odsłonie ostrowianie próbowali odrabiać straty, zmieniali ustawienia w obronie i walczyli o powrót do meczu. Jednak kolejne trafienia m.in. Chavaughna Lewisa, Geoffrey’a Fayne’a oraz dobitka Jakuba Szumerta utrzymywały bezpieczną przewagę zielonogórzan. W ważnych momentach nie zawodził także Andrzej Mazurczak i gospodarze nie byli już w stanie odwrócić losów spotkania. Ostatecznie Orlen Zastal zwyciężył 82:75.
– W pierwszej połowie my trafialiśmy rzuty, a w drugiej oni i to nas kosztowało zwycięstwo – przyznał po meczu rozgrywający Stali Trenton Gibson. – Wrócimy na dobre tory, na pewno będziemy lepsi – dodał Amerykanin.
Statystyki pokazują, iż skuteczność była jednym z kluczowych czynników porażki gospodarzy. Stal trafiła zaledwie 4 z 21 rzutów za trzy punkty oraz 23 z 36 rzutów wolnych, a dodatkowo popełniła aż 18 strat. Nie pomogły choćby dobre występy indywidualne. Trenton Gibson zdobył 21 punktów i zanotował 8 asyst, a Quanterrius Jackson dołożył 18 punktów, 9 zbiórek oraz 4 przechwyty.
Zastal zaprezentował się jako bardzo wyrównany kolektyw. Najlepszy mecz w barwach zielonogórskiego zespołu rozegrał Dwight Wilson, który zdobył 14 punktów w zaledwie 14 minut gry. Po 13 punktów dołożyli Jakub Szumert oraz Conley Garrison, a dwucyfrowe zdobycze punktowe zanotowali także Andrzej Mazurczak i Chavaughn Lewis.
Dla Stali była to dopiero trzecia porażka na własnym parkiecie w tym sezonie przy dziesięciu zwycięstwach. Co ciekawe, po tym spotkaniu oba zespoły legitymują się identycznym bilansem 14 zwycięstw i 12 porażek, co dodatkowo podkreśla wagę rywalizacji w kontekście walki o miejsca w play-off i play-in.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski – Orlen Zastal Zielona Góra 75:82 (19:21, 21:18, 17:26, 18:17)
Tasomix Rosiek Stal: Gibson 21, Jackson 18, Mejeris 14, Laster Jr. 8, Sakota 6, Reid 3, Czoska 2, Gołębiowski 1, Brembly 0.
Orlen Zastal: Wilson 14, Szumert 13, Garrison 13, Mazurczak 11, Lewis 11, Maughmer 8, Cartier 4, Fayne 3, Woroniecki 3, Sulima 2.

3 godzin temu