Według raportu niemieckiej Fundacji Bertelsmanna, przeciętne polskie gospodarstwo domowe zapłaci choćby o 4500 zł rocznie więcej. Drożej będzie nie tylko ogrzewanie, ale też paliwa – podwyżki dotkną wszystkich, zarówno właścicieli domów, jak i mieszkańców bloków oraz kierowców. Tym samym Polska znalazła się na szczycie niechlubnego rankingu krajów, które najbardziej odczują skutki nowych opłat związanych z systemem ETS2.

Fot. Shutterstock
Niemcy zapłacą 74 zł, Polacy choćby 4500 zł
Fundacja Bertelsmanna przeanalizowała wpływ ETS2 na około 103 miliony gospodarstw domowych w krajach Unii Europejskiej. Eksperci przyjęli scenariusz, w którym cena emisji CO2 ustalona na aukcjach w 2028 roku wyniesie 60 euro za tonę. Wyniki są bezlitosne – Polska znajduje się w najgorszej sytuacji spośród wszystkich państw członkowskich.
Przy cenie 60 euro za tonę CO2 koszty ogrzewania w Polsce wzrosną średnio o 372 euro rocznie na gospodarstwo domowe, co daje około 1615 zł. Dla porównania w Niemczech, gdzie opłaty za emisję CO2 w sektorze budynków funkcjonują już dziś, wzrost wyniesie zaledwie około 17 euro rocznie – to niecałe 74 zł. Różnica jest 22-krotna.
Co więcej, w niektórych państwach – takich jak Portugalia, Irlandia, Dania czy Szwecja – ogrzewanie może choćby stanieć. Jak wskazuje ekonomistka i autorka analizy Sara Hagemann, obecna cena emisji CO2 w tych krajach jest już wyższa niż prognozowane 60 euro, co ogranicza efekt nowych regulacji.
W najgorszym scenariuszu ponad 4 tys. zł rocznie
Jeśli jednak cena emisji wzrosłaby do 180 euro za tonę – a eksperci nie wykluczają takiego scenariusza – skala podwyżek byłaby znacznie większa. W takim wariancie koszty ogrzewania w Polsce mogłyby zwiększyć się średnio aż o 1029 euro rocznie, czyli około 4465 zł. To kwota, która dla wielu gospodarstw domowych stanowi równowartość kilku miesięcznych rachunków za ogrzewanie.
Autorka raportu podkreśla, iż rosnące koszty ogrzewania najmocniej uderzą w gospodarstwa domowe o niskich dochodach. 10 proc. gospodarstw, które w relacji do dochodów poniosą największe dodatkowe obciążenia związane z ETS2, dysponuje jedynie połową średniego dochodu całej populacji. W tej grupie często znajdują się mieszkańcy domów jednorodzinnych, osoby starsze oraz kobiety. Takie gospodarstwa występują szczególnie często na Słowacji, Węgrzech, w Rumunii oraz w Polsce.
Polski raport: gaz 24 tys. zł, węgiel prawie 40 tys. zł
Jeszcze bardziej szczegółowe wyliczenia przedstawili polscy eksperci Wanda Buk i Maciej Izdebski w raporcie „Analiza wpływu ETS2 na koszty życia Polaków”, opublikowanym w czerwcu 2024 roku. Raport dostępny na stronie ets2koszty.pl zawiera również kalkulator, za pomocą którego każdy może obliczyć dodatkowy koszt ETS2 dla swojego gospodarstwa domowego.
Według ich wyliczeń dla przeciętnej polskiej rodziny skumulowany dodatkowy koszt ETS2 w przypadku ogrzewania gazem wyniesie w latach 2028-2030 aż 6338 zł, a w latach 2028-2035 – 24 018 zł. W przypadku wykorzystania węgla będzie to odpowiednio 10 311 zł i 39 074 zł.
Aby pokryć dodatkowe koszty związane z ETS2 przeciętna polska rodzina w 2028 roku w przypadku ogrzewania gazem będzie musiała wydać równowartość 45 proc. (w 2030 roku – 82 proc.) miesięcznego minimalnego wynagrodzenia, a w przypadku ogrzewania węglem 73 proc. (w 2030 roku – 134 proc.).
Mieszkańcy bloków też zapłacą więcej
Trzeba wyraźnie zaznaczyć – opłaty obejmą wszystkich, zarówno kierowców, jak i użytkowników pieców gazowych czy węglowych w domach oraz mieszkańców bloków. Osoby mieszkające w blokach, które korzystają z ciepła z elektrociepłowni lub sieci miejskiej, również odczują podwyżki, ponieważ koszty opłat za emisję CO2 zostaną przerzucone na odbiorców końcowych przez zarządców i dostawców ciepła.
Autorzy obu raportów podkreślają, iż Polska jest jednym z krajów, którego obywatele najdotkliwiej odczują uruchomienie ETS2. Ze względów klimatycznych należymy do grona państw z zapotrzebowaniem na ciepło przekraczającym średnią unijną. Mamy też najwyższe w Europie wykorzystanie węgla, będącego najbardziej emisyjnym paliwem, do ogrzewania budynków mieszkalnych.
Benzyna, diesel i LPG też podrożeją
ETS2 uderzy nie tylko w rachunki za ogrzewanie. Koszty dotkną również wszystkich kierowców, ponieważ system obejmie również paliwa transportowe. Wanda Buk i Maciej Izdebski obliczyli, o ile wzrosną ceny diesla, benzyny i gazu LPG.
Już w 2028 roku wprowadzenie dyrektywy ETS2 przyczyni się do podwyżki cen tych paliw o 0,35 zł na litrze w przypadku diesla, 0,29 zł na litrze w przypadku benzyny oraz 0,21 zł na litrze w przypadku LPG. Z kolei w 2035 roku diesel będzie droższy już o 1,65 zł na litrze, benzyna o 1,37 zł na litrze, a LPG o 0,96 zł na litrze. W 2055 roku ETS2 podniesie ceny diesla o 6,12 zł na litrze, benzyny o 5,10 zł na litrze, a LPG o 3,58 zł na litrze.
Rok odroczenia dzięki Polsce
Początkowo ETS2 miał wejść w życie 1 stycznia 2027 roku. Dzięki wysiłkom polskiego rządu oraz innych państw Europy Środkowo-Wschodniej udało się przesunąć start systemu o rok – do 1 stycznia 2028 roku. Decyzja zapadła w listopadzie 2025 roku podczas posiedzenia ministrów środowiska państw UE.
Wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta ogłosił wówczas, iż „udało się wybić zęby systemowi ETS2”. W tekście rozporządzenia europejskiego prawa klimatycznego zostało wpisane przełożenie systemu oraz klauzule rewizyjne, które pozwolą dostosować zasady, o ile koszty okażą się zbyt wysokie dla konsumentów.
Co to oznacza dla czytelnika? Szykuj się na podwyżki, uszczelnij i ociepl co się da
Każdy właściciel domu ogrzewanego gazem lub węglem musi przygotować się na znaczny wzrost kosztów utrzymania. Przeciętna polska rodzina ogrzewająca dom gazem zapłaci dodatkowo 6338 zł w pierwszych 3 latach obowiązywania ETS2, a w ciągu 7 lat – ponad 24 tys. zł. W przypadku węgla będzie to odpowiednio ponad 10 tys. zł i prawie 40 tys. zł.
Mieszkańcy bloków również odczują podwyżki w rachunkach za centralne ogrzewanie, ponieważ dostawcy ciepła systemowego przerzucą koszty opłat za emisję CO2 na odbiorców końcowych. Kierowcy zapłacą więcej na stacji benzynowej – już w 2028 roku litr diesla będzie droższy o 35 groszy, benzyny o 29 groszy, a LPG o 21 groszy.
Rok odroczenia daje czas na przygotowanie się do zmian. Eksperci zalecają jak najszybszą termomodernizację budynków oraz wymianę źródeł ciepła na niskoemisyjne, takie jak pompy ciepła i systemy hybrydowe. W tym celu można skorzystać z programu Czyste Powietrze oraz środków ze Społecznego Funduszu Klimatycznego, który ma wynieść dla Polski około 50 mld zł rozłożonych na 7 lat.
Bez działań osłonowych i modernizacyjnych ETS2 stanie się dotkliwym obciążeniem dla gospodarstw domowych, szczególnie tych o niższych dochodach. Czas do 2028 roku to ostatnia szansa, by przygotować się na nieuniknione zmiany i ograniczyć ich negatywne skutki dla rodzinnych budżetów.

1 godzina temu








