Dramat w końcówce! Lech wyrwał zwycięstwo Jagiellonii po VAR-ze!

2 godzin temu
To miał być prawdziwy hit PKO Ekstraklasy i starcie godne zespołów reprezentujących Polskę w europejskich pucharach. Skończyło się na piłkarskich szachach rozgrywanych w leniwym tempie. Jaga nie przełamała kompleksu stadionu przy Bułgarskiej i w zaległym spotkaniu 5. kolejki uległa na wyjeździe Lechowi Poznań 1:2. Choć żółto-czerwoni potrafili odpowiedzieć na pierwszego gola gospodarzy cudownym trafieniem Yukiego Kobayashiego, to o losach meczu rozstrzygnęła dramatyczna końcówka i kontrowersja rozstrzygnięta przez system VAR. Senne początki i dym na trybunach

Czwartkowy pojedynek przy ulicy Bułgarskiej w Poznaniu zapowiadał się niezwykle emocjonująco, jednak kibice zgromadzeni na stadionie oraz przed telewizorami musieli uzbroić się w cierpliwość. Spotkanie rozpoczęło się co prawda punktualnie, ale zaledwie chwilę po pierwszym gwizdku sędzia Szymon Marciniak zmuszony był przerwać grę z powodu mocnego zadymienia murawy spowodowanego oprawą ultrasów. Przymusowa pauza wpłynęła na postawę obu zespołów. Po wznowieniu rywalizacji piłka krążyła głównie w środkowej strefie boiska, a na murawie wiało nudą. Dym ewidentnie zaszkodził obu ekip, bo grały wolno, wyjątkowo asekuracyjnie, a pojedyncze próby, jak niecelny wolej Ousmane Sowa z 8. metra czy daleki strzał Sergio Lozano, minimalnie mijały bramkę gospodarzy. Zdarzały się momenty, kiedy gracze stali nieruchomo w pewnej odległości od rywala z piłką, który również na stojąco rozglądał się niespiesznie komu tu podać piłkę. Dodatkowo na
Idź do oryginalnego materiału