Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb około godziny 10:26. O ataku poinformował syn kobiety. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły – straż pożarną, zespoły ratownictwa medycznego, policję oraz ratowników GOPR.
Akcja od początku była bardzo trudna. Miejsce zdarzenia znajdowało się w gęsto zalesionym terenie, oddalonym o około kilometr od przekaźnika w Płonnej. Ratownicy musieli wykorzystać specjalistyczny sprzęt, a część z nich dotarła na miejsce quadem.
Po kilkunastu minutach odnaleziono kobietę w kompleksie leśnym. Niestety, obrażenia były na tyle poważne, iż odstąpiono od czynności ratunkowych. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego w celu formalnego potwierdzenia zgonu.
W działaniach uczestniczyli strażacy z jednostek OSP KSRG Bukowsko i Niebieszczany, JRG Sanok, policjanci oraz ratownicy GOPR Bieszczady. Akcja wymagała skoordynowanej współpracy wielu służb.
– Otrzymaliśmy zgłoszenie o ataku niedźwiedzia na kobietę. Teren jest bardzo trudny – przekazał mediom st. kpt. Paweł Giba z KP PSP w Sanoku.
Na miejscu pojawili się również przedstawiciele władz lokalnych, w tym starosta sanocki oraz wójt gminy Bukowsko.
Okoliczności zdarzenia są w tej chwili wyjaśniane przez odpowiednie służby.

2 godzin temu














