Dramatyczny przebieg protestu w sanockim szpitalu! 15 osób głoduje, pierwsza trafiła na SOR

1 godzina temu

Dramatyczny przebieg przyjmuje protest głodowy pracowników w Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Sanoku. Do głodówki dołączyły kolejne osoby – w tej chwili protestuje już 15 pracowników, a dołączają następni. Pojawiły się też pierwsze poważne konsekwencje zdrowotne. Jedna z protestujących osób wymagała pomocy w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, a inna ze względów zdrowotnych musiała przerwać protest.

Mimo wycieńczenia organizmu i rosnącego zagrożenia dla zdrowia, personel medyczny nie zamierza odstąpić od swoich postulatów. Co więcej, protestujący podjęli decyzję o zaostrzeniu formy głodówki – zrezygnowali ze spożywania soków i kawy, od tej pory piją wyłącznie wodę.

[caption id="attachment_825079" align="alignnone" width="2048"] Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Sanoku[/caption]

O co walczą protestujący?

Głównym i bezwzględnym postulatem protestujących jest natychmiastowe odwołanie ze stanowiska Dyrektor SP ZOZ w Sanoku, Wioletty Kacperskiej.

Konflikt w placówce narastał od dłuższego czasu. Jak wskazują przedstawiciele związków zawodowych oraz personel medyczny, u podstaw sprzeciwu leżą m.in.:

  • Kryzys w zarządzaniu placówką oraz brak skutecznego dialogu dyrekcji ze stroną społeczną i pracownikami,

  • Obawa o przyszłość szpitala, miejsca pracy oraz bezpieczeństwo pacjentów,

  • Podejmowanie drastycznych kroków prawnych i organizacyjnych wobec związków zawodowych,

  • Brak efektów dotychczasowych prób porozumienia, co zdaniem medyków wyczerpało możliwości polubownego rozwiązania sporu i zmusiło ich do podjęcia ostatecznej formy sprzeciwu.

Głodują, a jednocześnie opiekują się pacjentami

Determinacja pracowników jest ogromna. Uczestnicy protestu nie schodzą ze swoich posterunków i nieprzerwanie wypełniają obowiązki zawodowe. Pracują według wyznaczonych harmonogramów, a po zakończeniu ciężkich dyżurów wracają do miejsca prowadzenia głodówki. Kolejne osoby przygotowują się do wstąpienia na dyżury i dołączenia do protestu.

– Głodują, a jednocześnie przez cały czas pracują i opiekują się pacjentami. Sytuacja w sanockim szpitalu staje się coraz poważniejsza – przekazuje Zarząd Regionu Podkarpackiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP).

[caption id="attachment_825078" align="alignnone" width="2048"] fot. arch. Powiat Sanocki[/caption]

Fala solidarności z całej Polski

Działania sanockiego personelu wywołały szeroki odzew w całym kraju. Do Sanoka płyną słowa wsparcia i deklaracje solidarności od struktur OZZPiP z innych województw – m.in. z Regionu Warmińsko-Mazurskiego, Wielkopolskiego, Dolnośląskiego, Kujawsko-Pomorskiego, Łódzkiego, Lubuskiego, Lubelskiego i Małopolskiego.

Zarząd Regionu Podkarpackiego OZZPiP pozostaje w stałym kontakcie z głodującymi i udziela im pełnej pomocy. Jak podkreślają związkowcy: „Sanok nie zostaje sam. Jesteśmy z Wami!”.

Idź do oryginalnego materiału