Dreszczowiec z karnymi

rc.fm 1 godzina temu

Na trzy minuty przed końcem przegrywali różnicą trzech bramek, a mimo to, doprowadzili do remisu 32:32 i wygrali 10:9 w niesamowitej serii rzutów karnych. Mowa o piłkarzach ręcznych Rebud KPR Ostrovii, którzy we wtorkowy wieczór zgotowali swoim kibicom prawdziwy dreszczowiec, pokonując ostatecznie Zepter KPR Legionowo. Cztery bramki na stuprocentowej skuteczności, w tym jedną arcyważną w końcówce rzucił skrzydłowy, Dawid Frankowski, który opowiedział radiuCENTRUM_106.4 o emocjach towarzyszącym ostatnim minutom i rzutom karnym.

"Końcówka była zdecydowanie z gatunku tych emocjonujących. Zostały 3-4 minuty, kiedy mieliśmy trzy bramki do odrobienia. Nie mieliśmy tak naprawdę nic do stracenia, więc rzuciliśmy się w pogoń. Czasu było bardzo mało. Cieszymy się, iż udało nam się doprowadzić do serii rzutów karnych, które trwały bardzo długo, bo dopiero 10 kolejka zadecydowała o zwycięstwie i naszych 2 punktach. Nie rzucałem rzutów karnych i kiedy zawodnik jest wyznaczony do rzutu, jest się bardziej skoncentrowanym, bo wiadomo, iż za chwilę weźmie się piłkę i pójdzie rzucać. Kiedy egzekutorzy są już wyznaczeni i nie ma cię tam, to emocje są ogromne, ale można skupić się na wspieraniu kolegów z drużyny" - powiedział radiuCENTRUM_106.4 Dawid Frankowski.

Rebud KPR Ostrovia dopisała do tabeli Lotto Superligi 2 punkty i wciąż zajmuje siódme miejsce.

Rebud KPR Ostrovia Ostrów - Zepter KPR Legionowo 32:32 (16:14) k.10:9
Rebud KPR Ostrovia: Valerio 4/27 - 15%, Zimny 2/8 - 25% - Frankowski 4, Burzak 4, Marciniak 4, Ribeiro 4, Smolikau 3, Tilte 3, Krok 3, Urbaniak 3, Kamyszek 3, Klopsteg 1, Chojnacki, Misiejuk, Łyżwa, Kałużny.

na fot.: Szalona euforia Ostrowian po 10 kolejce rzutów karnych.

na fot.: O zwycięstwie w Ostrowie decydowały serie rzutów karnych.

na fot.: Rebud KPR Ostrovia w końcówce przegrywała trzema bramkami, ale doprowadziła do remisu po 32.

Autor:

Personalia

e-mail [email protected]

Nazwisko:

Maciej Kmiecik

NEWS nr 2:

N
Idź do oryginalnego materiału