Czasem życiowa droga wiedzie przez mgłę i trudno znaleźć kierunek. O tym opowiada płyta 'Lo-ve' Dziunka i Szolmsa. Ale muzycznie i tekstowo to rapowa żyleta. Historia o wychodzeniu z ciemnego momentu życia, o muzycznej przyjaźni trwającej prawie dwie dekady i o tym, iż czasem największa przemiana zaczyna się od całkowitego dna. Historia w jedenastu odsłonach, która kończy się dobrze i dobrym kawałkiem muzyki. Z Patrykiem i Krzysztofem rozmawia Agnieszka Barańska