Paulina Wiśniewska ponownie zawalczy w Chicago. 16 października duma naszego miasta stanie do kolejnego pojedynku w organizacji PFL, a jej rywalką będzie 26-letnia Australijka Chelsea Hackett. To interesujące zestawienie dwóch zawodniczek, które w dalszym ciągu są stosunkowo młode i mają przed sobą jeszcze sporo miejsca na rozwój.
Dla Pauliny będzie to drugi tegoroczny występ w Chicago. W kwietniu ostródzianka pokonała tam znacznie bardziej doświadczoną Kanę Watanabe, kończąc walkę w drugiej rundzie uderzeniami w parterze. Było to jej siódme zawodowe zwycięstwo. Obecny rekord reprezentantki MMA Team Ostróda wynosi 7 zwycięstw i 1 porażkę.
Sama Paulina potwierdziła już kolejną walkę w swoich mediach społecznościowych.
Już oficjalnie mogę się z Wami podzielić, iż zawalczę ponownie w Chicago. Step by step.
I rzeczywiście tych kolejnych kroków trochę już za nią jest.
W ramach przypomnienia. Wiśniewska w 2024 roku wygrała turniej PFL Europe w wadze muszej. W finale potrzebowała zaledwie kilkudziesięciu sekund, żeby pokonać Valentinę Scatizzi i sięgnąć po mistrzowski pas. Później dołożyła zwycięstwo nad Jessicą Cunhą, a jedyną porażkę w zawodowej karierze poniosła pod koniec ubiegłego roku z Sabrinną de Sousą po niejednogłośnej decyzji sędziów, która była mocno dyskusyjnym werdyktem.
Po tej przegranej Paulina gwałtownie wróciła jednak na adekwatne tory. Wspomniane zwycięstwo nad Kaną Watanabe było ważne również dlatego, iż Japonka przez lata walczyła na wysokim poziomie i miała zdecydowanie większe zawodowe doświadczenie. Ostródzianka poradziła sobie z nią doskonale i teraz otrzymuje następne zestawienie, które może mieć znaczenie dla układu sił w wadze muszej PFL. Sherdog, czyli jeden z największych portali piszących o MMA, określa walkę Wiśniewskiej z Hackett właśnie jako pojedynek mogący mieć znaczenie dla rankingu tej kategorii.
Przyszła rywalka Pauliny szuka sposobu na pokazanie się oficjelom Professional Fighters League.Australijka jest rok młodsza od Pauliny. Ma 26 lat i zawodowy rekord 5 zwycięstw, 3 porażek i 1 remisu. Ostatni raz walczyła w kwietniu podczas gali PFL w Belfaście, gdzie jednogłośną decyzją pokonała Andreę Vazquez.
Hackett nie jest przypadkową zawodniczką. Ma bardzo mocne podstawy w sportach uderzanych, a przed wejściem do zawodowego MMA zdobywała mistrzowskie tytuły WMC i WBC w muay thai. W PFL walczyła już m.in. z Dakotą Ditchevą oraz Jeną Bishop, czyli zawodniczkami należącymi do ścisłej czołówki tej kategorii.
Jej zawodowa kariera nie przebiegała jednak tak równo jak w przypadku Wiśniewskiej. Australijka przegrywała z mocnymi przeciwniczkami, ale przez cały czas jest stosunkowo młoda i należy do tych zawodniczek, przy których można mówić o sporym potencjale.
Można więc przypuszczać, iż PFL chce zobaczyć, czy Hackett zacznie notować podobny progres, jaki na przestrzeni ostatnich dwóch lat zrobiła Paulina. Ostródzianka również jeszcze niedawno była przede wszystkim bardzo utalentowaną zawodniczką z krótkim zawodowym rekordem. Później wygrała PFL Europe, zaczęła pokonywać bardziej doświadczone rywalki i dzisiaj jest już znacznie bliżej czołówki całej kategorii.
Dla Hackett walka z Pauliną będzie więc bardzo dobrym sprawdzianem. Z kolei dla naszej zawodniczki kolejne zwycięstwo może oznaczać jeszcze mocniejsze nazwisko w następnym występie.
Gala odbędzie się 16 października w Wintrust Arena w Chicago. Walką wieczoru będzie rewanż Liz Carmouche z Jeną Bishop, którego stawką będzie mistrzowski pas PFL w wadze muszej.
Paulina zna już tę halę bardzo dobrze. W kwietniu wyjechała z niej ze zwycięstwem. Teraz wróci tam po kolejne.
















