Do kontroli doszło 22 lipca. Zatrzymany został pojazd należący do holenderskiej firmy transportowej. Podczas szczegółowej analizy danych z tachografu oraz dokumentacji inspektorzy sprawdzili, czy kierowcy przestrzegali obowiązujących przepisów regulujących czas prowadzenia pojazdu, przerwy i odpoczynek.
Wyniki kontroli okazały się alarmujące. Łącznie wykryto 64 naruszenia przepisów wynikających z unijnych rozporządzeń regulujących pracę kierowców zawodowych i funkcjonowanie tachografów.
Jak przekazał WITD, kierowcy wielokrotnie przekraczali dopuszczalny czas jazdy bez wymaganej przerwy. Inspektorzy stwierdzili również przypadki znaczącego skracania obowiązkowych odpoczynków dziennych i tygodniowych oraz przekroczenia limitów dziennego i dwutygodniowego czasu prowadzenia pojazdu.
Na tym lista nieprawidłowości się nie kończyła. Kontrola wykazała także liczne braki w obowiązkowych wpisach manualnych do tachografu, które są wymagane między innymi w sytuacjach, gdy urządzenie nie rejestruje aktywności kierowcy automatycznie.
Za stwierdzone wykroczenia odpowiedzialność poniosła załoga pojazdu. Obaj kierowcy otrzymali łącznie aż 54 mandaty karne, których suma wyniosła 7 tysięcy złotych.
Konsekwencje czekają również przewoźnika. Wielkopolski Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego zapowiedział wszczęcie postępowania administracyjnego wobec holenderskiej firmy. Maksymalna kara, jaka może zostać nałożona w tej sprawie, wynosi 12 tysięcy złotych.


2 godzin temu












