Zadomowił się już w światowej czołówce, czekamy na pierwsze podium. Dziś w Bischofshofen odbędzie się ostatni konkurs Turnieju Czterech Skoczni. Polscy kibice największe nadzieje pokładają w 18-letnim Kacprze Tomasiaku, który zajmuje 14. miejsce w klasyfikacji turnieju.
Poprzednie dwa konkursy zakończył na ósmym miejscu. Skok na podium jest możliwy, choć będzie bardzo trudno, jak oceniał na antenie Polskiego Radia RDC Igor Błachut, komentator skoków w Eurosporcie, gość „Magazynu sportowego” RDC.
– On skacze bardzo dobrze, bardzo daleko, bardzo fajnie technicznie. Natomiast brakowało takiego jednego konkursu, gdzie by się ocierał ogień już, a tego potrzeba niestety teraz, żeby w to top 3 wskoczyć –
Nowy bohater serc Polaków?
Jak dodaje Błachut, Tomasiuk to zawodnik, który ma papiery, by zostać następcą takich skoczków jak Małysz czy Stoch.
– To już nie jest coś nadzwyczajnego, iż on wchodzi do dziesiątki. Do podium jeszcze troszeczkę brakuje, natomiast zawodnik jest u progu swojej kariery, więc niewykluczone, iż za jakiś czas znowu się będziemy ekscytować. Tym razem bohaterem naszych serc i wyobraźni nie będzie Adam Małysz, nie będzie Kamil Stoch, tylko będzie Kacper Tomasiak – dodał Błachut.
Polacy w Turnieju Czterech Skoczni
Do dzisiejszego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen zakwalifikowało się pięciu reprezentantów Polski. Najlepszy z Polaków, właśnie Kacper Tomasiak (134,9 pkt.) zajął 14. miejsce. Kwalifikacje wygrał Słoweniec Domen Prevc (159,2 pkt.). Dwa pozostałe miejsca na podium zajęli Austriacy. Drugi był Stephan Embacher (153 pkt.), a trzeci Jan Hoerl (149,9 pkt.).
Z pozostałych Polaków awans uzyskali 16. Maciej Kot (131,8 pkt.), 18. Kamil Stoch (130,3 pkt.), 32. Dawid Kubacki (116,6 pkt.), oraz 35. Paweł Wąsek (114,4 pkt.).
Konkurs w Bischofshofen odbędzie się w systemie KO. Tomasiak wystąpi w parze z Włochem Alexem Insamem, Kot zmierzy się z Wąskiem, a Stoch z Kubackim.
Konkurs rozpocznie się dziś o godz. 16:30.

1 dzień temu














