Wisła Kraków – Wisła Płock 2:1 (2:1).
Bramki: 1:0 Angel Rodado (14), 1:1 Said Hamulić (28), 2:1 Jordi Sanchez (36).
Żółte kartki – Wisła Kraków: Alan Uryga. Wisła Płock: Marcus Haglind-Sangre, Jurica Prsir.
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów: 33 000.
Wisła Kraków: Marcel Łubik – Julian Lelieveld, Maxence Maisonneuve, Alan Uryga, Jakub Krzyżanowski – Frederico Duarte (74. Rafał Mikulec), Kacper Duda (89. Ervin Omić), Julius Ertlthaler, Angel Rodado (73 Jemes Igbekeme), Marko Bozić (64. Maciej Kuziemka) – Jordi Sanchez.
Wisła Płock: Rafał Leszczyński – Marcus Haglind-Sangre, Marcin Kamiński, Marcin Flis (46. Marin Karamarko) – Żan Rogelj, Adam Radwański, Dani Pacheco (60. Kyriakos Savvidis), Patryk Kun (60. Dion Gallapeni) – Jorge Jimenez (57. Jurica Prsir), Olaf Kobacki (70. Gleb Kuczko), Said Hamulić.
To był czwarty kolejny mecz, w którym na Synerise Arena w Krakowie sprzedano wszystkie bilety. Fani „Białej Gwiazdy” znowu mieli powody do radości, bo Wisła wygrała ze swoją imienniczką z Płocka 2:1.
Trener gospodarzy Mariusz Jop wystawił bardzo ofensywny skład. Po raz pierwszy w tym sezonie znaleźli się w nim pomocnik Julius Erthaler i napastnik Angel Rodado.
To właśnie Hiszpan w 14. minucie zdobył bramkę. Napastnik gospodarzy strzelił zza pola karnego, piłkę jeszcze nogą odbił Marcus Haglind-Sangre i ta wpadła do siatki obok zdezorientowanego Rafała Leszczyńskiego.
Goście dość gwałtownie wyrównali. Po złym podaniu Kacpra Dudy, Dani Pacheco zagrał do Saida Hamulica, a ten w sytuacji sam na sam nie dał szans Marcelowi Łubikowi.
Po okresie słabszej gry gospodarze znowu ruszyli do ataku i odzyskali prowadzenie. W zamieszaniu w polu karnym po wyrzucie z autu, do piłki dopadł Jordi Sanchez i umieścił ją w siatce. To był już czwarty gol Hiszpana w tym sezonie.
W drugiej połowie Krakowianie skoncentrowali się na obronie prowadzenia. Goście z Płocka uzyskali sporą przewagę, ale nie potrafili sobie wypracować zbyt wielu okazji bramkowych. Być może jakiś wpływ na to miała kontuzja Daniego Pacheco, który po godzinie musiał opuścić boisko.
Najbliżej zdobycia wyrównującej bramki był w 88. minucie Marcin Kamiński. Po jego strzale głową piłka odbiła się od słupka.
Gospodarze starali się kontratakować i mieli w końcówce dwie okazje na podwyższenie prowadzenia. Jednej nie wykorzystał Jordi Sanchez, który nie trafił w dobrze piłkę. Potem Leszczyński zatrzymał Rafała Mikulca w sytuacji sam na sam.
Grzegorz Wojtowicz (PAP)







![Lech bliżej awansu. Skromna wygrana z KÍ Klaksvík przed rewanżem na Wyspach Owczych [ZDJĘCIA, FILM]](https://i0.wp.com/wielkopolskamagazyn.pl/wp-content/uploads/2026/08/DSC_0001.jpg?ssl=1)






![Aston Villa oblała egzamin. Matty Cash zamieszany przy bramkach Bayernu [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a763d1e4d00b8_96161990.jpg)

