Elektryczna ciężarówka Tesli wreszcie wyjeżdża na drogi

bejsment.com 1 godzina temu

Przez lata odkładany projekt Elona Muska wchodzi w etap seryjnej produkcji.

Podczas ostatniej konferencji Elon Musk dużo mówił o przyszłości firmy, kreśląc wizję jej przemiany z producenta aut elektrycznych w lidera sztucznej inteligencji oraz robotyki humanoidalnej. Wspomniał również o zbliżającym się debiucie Cybercaba – dwudrzwiowego samochodu elektrycznego, który według zapowiedzi ma być oferowany bez kierownicy i pedałów.

Nie padło jednak ani słowo o największym gabarytowo projekcie w historii spółki – elektrycznej ciężarówce Semi, której wejście do produkcji planowane jest na pierwszą połowę roku. W 2023 r. firma zbudowała co najmniej 200 egzemplarzy w ramach pilotażowego programu testowego, o którym przekazano kilka szczegółów.

Zgodnie z raportem finansowym za czwarty kwartał, zarówno Semi, jak i Cybercab mają trafić do produkcji w pierwszej połowie roku. W dokumencie pokazano także mapę planowanej sieci ładowarek „Megacharger” w USA, które Tesla chce uruchomić w 2026 r. Stacje te zaprojektowano specjalnie z myślą o zasilaniu ogromnego akumulatora Semi o pojemności około 900 kWh.

Tesla nie ujawniła oficjalnej ceny pojazdu. Wiadomo jednak, iż będzie ona wyższa niż 180 tys. dolarów, o których Musk mówił w 2017 r. – przyznał Jim Monkmeyer, szef działu transportu w DHL. Koncern logistyczny testuje Semi w swojej amerykańskiej flocie i planuje kolejne zamówienia. „Nie mogę podać ceny Tesli” – zaznaczył. „Mogę jednak powiedzieć, iż jesteśmy bardzo podekscytowani możliwością pozyskania tych pojazdów”.

Konkurencyjne elektryczne ciężarówki marek takich jak Volvo czy Navistar – również używane przez DHL – kosztują w tej chwili około 400 tys. dolarów za sztukę. Zdaniem Monkmeyera ceny w przyszłości spadną, a w przypadku Tesli może to być spadek znaczący.

Dla DHL oraz innych wczesnych odbiorców, takich jak PepsiCo, która eksploatuje w Kalifornii co najmniej 86 egzemplarzy Semi, zakup tych pojazdów wpisuje się w szerszą strategię redukcji emisji CO₂. DHL chce, aby do 2030 r. 30% jego floty stanowiły pojazdy elektryczne. „Nie zmieniamy tego celu” – podkreślił Monkmeyer. „Chcemy mieć jak najwięcej takich Tesli”.

„Rozsądniej wozić chipsy”

DHL planuje wykorzystywać Semi przede wszystkim na trasach krótkiego i średniego zasięgu, a nie na pełnych, 500-milowych odcinkach. W przypadku floty PepsiCo w Kalifornii nie jest jasne, czy ciężarówki przewożą głównie lekkie produkty Frito-Lay, takie jak chipsy, czy też napoje gazowane, które są znacznie cięższe i szybciej wyczerpują baterię.

„Prawdopodobnie rozsądniej jest transportować chipsy” – mówił w 2022 r. Glen Kedzie, były wiceprezes ds. środowiska i energii w American Trucking Associations, jeszcze przed planowanym wówczas startem produkcji w 2023 r. W tamtym czasie Musk zapowiadał dostawy 50 tys. egzemplarzy rocznie do 2024 r., jednak harmonogram przesunięto na 2026 r.

Sprzedaż do dużych, zasobnych firm logistycznych może zapewnić Tesli popyt, ale mniejsze przedsiębiorstwa transportowe mogą podchodzić do zakupu ostrożnie. Oprócz ceny zakupu lub leasingu istotne są bowiem koszty eksploatacyjne, które dziś nie wyglądają tak atrakcyjnie jak w pierwotnych zapowiedziach.

W 2017 r. Musk przekonywał, iż Semi zrewolucjonizuje branżę. Obiecywał zasięg 500 mil na jednym ładowaniu, dynamiczne przyspieszenie, niskie koszty serwisowe dzięki zaawansowanemu monitoringowi oraz – co najważniejsze – niższy koszt przejechania mili w porównaniu z dieslem.

„Ekonomia transportu ciężarowego ma ogromne znaczenie. jeżeli koszt za milę jest zbyt wysoki, przedsięwzięcie nie ma sensu” – mówił w 2017 r. „Uwzględniając leasing, ubezpieczenie, serwis i wszystkie realne koszty, ciężarówka z silnikiem Diesla będzie o 20% droższa w przeliczeniu na milę niż Tesla Semi”.

Tamte wyliczenia opierały się na założeniu ceny diesla na poziomie 2,50 dolara za galon oraz energii elektrycznej po 7 centów za kWh (galon diesla odpowiada około 40 kWh). Dziś średnia cena diesla w USA wynosi około 3,60 dolara, ale energia elektryczna podrożała do 18,9 centa za kWh, a w Kalifornii sięga choćby 33 centów. Wzrost ten wiąże się m.in. z rosnącym zapotrzebowaniem na energię ze strony centrów danych, w tym tych obsługujących projekty AI Muska. W efekcie potencjalne oszczędności paliwowe wyraźnie się skurczyły.

„Niezależnie od zmian w polityce i ograniczania dotacji, spadek cen ropy przełożył się na niższe ceny diesla” – zauważył Ken Vieth, prezes i analityk ACT Research. „Istnieją nisze, w których elektryczne ciężarówki mogą się sprawdzić, ale dziś droga do sukcesu jest trudniejsza niż rok temu”.

Jednym z takich segmentów są krótkie przewozy między portami – jak Los Angeles, Long Beach czy Oakland – a pobliskimi centrami dystrybucyjnymi. Na ten rynek celowała Nikola, oferując ciężarówki bateryjne i wodorowe, jednak firma wyczerpała środki finansowe i ogłosiła bankructwo w maju ubiegłego roku. Stało się to w czasie, gdy popyt na elektryczne ciężarówki osłabł, m.in. wskutek odejścia federalnej polityki od intensywnego wspierania czystej energii.

„Sprzyjające wiatry zamieniły się w przeciwne” – stwierdził Steve Girsky, dyrektor generalny Nikoli i partner w VectoIQ. „Brak zachęt, mniej zdecydowana polityka oraz mniejsze zaangażowanie firm w budowanie zielonego wizerunku sprawiły, iż sytuacja stała się trudniejsza. W Europie presja na dekarbonizację jest przez cały czas silna, ale w USA wiele firm nie działa już tak agresywnie jak kilka lat temu”.

Tesla produkuje Semi na nowej linii montażowej w Gigafactory Nevada – głównym zakładzie akumulatorowym firmy w USA. Dokładna data rozpoczęcia seryjnej produkcji nie została ujawniona, jednak kwartalne raporty wskazują na systematyczny wzrost mocy wytwórczych. Do trzeciego kwartału 2025 r. linia była przygotowana do produkcji choćby 50 tys. ciężarówek rocznie.

Biorąc pod uwagę, iż prognozowana sprzedaż ciężarówek klasy 8 w USA w 2026 r. wyniesie około 245 tys. sztuk, tak duża zdolność produkcyjna może okazać się ambitnym założeniem. Jednak dla Tesli wejście w segment ciężkiego transportu to kolejny krok w budowaniu pozycji nie tylko jako producenta aut elektrycznych, ale także jako gracza aspirującego do przekształcenia całej branży mobilności.

Idź do oryginalnego materiału