Ustawowy wiek emerytalny w Polsce pozostaje bez zmian: kobiety mogą przejść na emeryturę po ukończeniu 60 lat, a mężczyźni po ukończeniu 65 lat. Dane Zakładu Ubezpieczeń Społecznych pokazują jednak, iż dla dużej części osób jest to już przede wszystkim granica formalna. Coraz więcej seniorów pobiera świadczenie, ale nie rezygnuje z pracy, działalności gospodarczej albo innych form aktywności zarobkowej.
Na koniec 2025 roku 879,5 tys. emerytów było objętych ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu innego niż samo pobieranie emerytury. Oznacza to, iż łączyli świadczenie z aktywnością zawodową. Jednocześnie za 552,7 tys. osób odprowadzano składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Różnica między tymi wartościami jest istotna, bo pokazuje strukturę zatrudnienia seniorów. Część emerytów prowadzi działalność gospodarczą, a w takim przypadku obowiązkowa pozostaje przede wszystkim składka zdrowotna, natomiast składki emerytalne i rentowe nie muszą być już opłacane.
Wiek emerytalny 60 i 65 lat coraz mniej mówi o końcu aktywności
Zmiana jest wyraźna w porównaniu z danymi sprzed dekady. W grudniu 2015 roku ubezpieczeniem zdrowotnym z innego tytułu niż pobieranie emerytury objętych było 575,4 tys. emerytów. Składki emerytalne i rentowe odprowadzano wtedy za 371,9 tys. osób. W ciągu dziesięciu lat liczba emerytów łączących świadczenie z pracą wzrosła więc o 52,9 proc. To nie jest już zjawisko marginalne, ale stały element polskiego rynku pracy.
Z danych ZUS, na które powołały się PAP i „Rzeczpospolita”, wynika, iż średni wiek pracującego emeryta wynosi 67,8 roku. W przypadku mężczyzn jest to 69,5 roku, a w przypadku kobiet 66,6 roku. Oznacza to, iż wiele osób pozostaje aktywnych zawodowo jeszcze przez kilka lat po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego. Kobiety stanowią 58,2 proc. pracujących emerytów, a blisko 97 proc. tej grupy osiągnęło już powszechny wiek emerytalny.
Emerytura i praca jednocześnie jako odpowiedź na koszty życia
Dalsza praca po uzyskaniu prawa do świadczenia ma różne przyczyny. Dla części seniorów jest to wybór związany z aktywnością, przyzwyczajeniem do pracy, relacjami zawodowymi albo potrzebą pozostania w dotychczasowym rytmie dnia. Dla wielu osób równie istotny jest jednak czynnik finansowy. Emerytura połączona z wynagrodzeniem daje wyraźnie większe bezpieczeństwo niż samo świadczenie, szczególnie przy rosnących kosztach utrzymania, leczenia, opłat mieszkaniowych i usług.
Ten model poprawia bieżącą sytuację materialną seniorów, ale nie rozwiązuje wszystkich problemów. Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich, cytowany przez „Rzeczpospolitą”, zwraca uwagę, iż dodatkowe dochody są korzystne tak długo, jak długo emeryt może pracować. Kłopot pojawia się wtedy, gdy wiek, zdrowie albo obowiązki rodzinne uniemożliwiają dalszą aktywność. Wówczas pozostaje samo świadczenie, które w wielu przypadkach może być niewystarczające do utrzymania dotychczasowego poziomu życia.
Dorabianie do emerytury nie zawsze oznacza wyższe świadczenie
W debacie o pracujących emerytach ważne jest rozróżnienie dwóch sytuacji. Czym innym jest odroczenie przejścia na emeryturę, a czym innym pobieranie świadczenia i jednoczesne dorabianie. Pierwsze rozwiązanie może wyraźniej podnieść przyszłą emeryturę, bo kapitał emerytalny jest dłużej powiększany, a przewidywany okres wypłaty świadczenia krótszy. Drugie poprawia przede wszystkim bieżące dochody, choć przy odprowadzaniu składek może także wpływać na późniejsze przeliczenie świadczenia.
ZUS od lat wskazuje, iż wysokość emerytury zależy między innymi od zgromadzonego kapitału, wieku przejścia na świadczenie oraz średniego dalszego trwania życia. Dlatego każdy dodatkowy rok legalnej pracy i opłacania składek ma znaczenie. Nie zmienia to faktu, iż wielu seniorów decyduje się nie tyle na późniejsze pobieranie emerytury, ile na połączenie świadczenia z dochodem z pracy. Taki wybór jest zrozumiały z punktu widzenia domowego budżetu, ale dla systemu emerytalnego i rynku pracy oznacza narastające napięcie.
Rynek pracy seniorów i niedobory kadrowe w firmach
Rosnąca liczba pracujących emerytów jest również odpowiedzią na sytuację po stronie pracodawców. Firmy w wielu branżach mierzą się z niedoborem pracowników, a osoby z wieloletnim doświadczeniem są dla nich cenne. Pracownik, który osiągnął wiek emerytalny, zna procedury, klientów, organizację pracy i specyfikę stanowiska. Zatrzymanie go w firmie bywa łatwiejsze niż rekrutacja i wdrażanie nowej osoby.
Z punktu widzenia gospodarki aktywność zawodowa seniorów łagodzi skutki starzenia się społeczeństwa. Jednocześnie nie może być traktowana jako prosta odpowiedź na wszystkie problemy demograficzne. jeżeli coraz więcej osób pracuje po 60. i 65. roku życia z konieczności finansowej, oznacza to sygnał ostrzegawczy dla systemu zabezpieczenia społecznego. Praca po emeryturze może być wartością, ale powinna pozostawać wyborem, a nie przymusem wynikającym z niskiego świadczenia.
Wiek emerytalny może wrócić do debaty publicznej
Dane ZUS pokazują, iż rzeczywisty model kończenia aktywności zawodowej coraz bardziej różni się od ustawowych granic. Formalnie wiek emerytalny przez cały czas wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, ale statystyczny pracujący emeryt ma prawie 68 lat. To może ponownie uruchamiać pytania o stabilność systemu emerytalnego, wydolność rynku pracy i przyszłą wysokość świadczeń.
Powrót do politycznej dyskusji o podwyższeniu wieku emerytalnego pozostaje jednak mało prawdopodobny. Po wycofaniu poprzedniej reformy temat stał się jednym z najbardziej wrażliwych społecznie. Eksperci mogą wskazywać argumenty ekonomiczne, demograficzne i fiskalne, ale decyzje w tej sprawie wymagają politycznej gotowości, której w tej chwili nie widać. W praktyce zmiana już się jednak dokonuje: coraz więcej osób po osiągnięciu wieku emerytalnego nie odchodzi z pracy, ale zostaje na rynku jeszcze przez kolejne lata.

1 godzina temu












