Lekarze z Kraśnickiej zrobili coś niesamowitego. Uratowali seniorkę, ale NFZ… odmawia kasy

1 godzina temu
Zdjęcie: Kardiochirurgia WSS


Lekarze z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie dokonali medycznego cudu i uratowali życie 84-letniej pacjentki. Wybitny zespół specjalistów ze szpitala przy al. Kraśnickiej przeprowadził unikatowy, skomplikowany zabieg przezskórnego wszczepienia nowej protezy zastawki serca. Ta nowatorska operacja udowadnia, iż w naszym mieście mamy medycynę na światowym poziomie, która potrafi wyrwać pacjenta ze szponów śmierci.

Seniorka trafiła do lubelskiej placówki w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, cierpiąc na skrajną anemię, przez którą co tydzień musiała przechodzić traumatyczne transfuzje krwi. Kobieta miała już za sobą liczne, niezwykle obciążające operacje kardiochirurgiczne, a jej stara zastawka biologiczna po prostu się zużyła i niszczyła krwinki czerwone. Ze względu na wiek oraz fatalny stan zdrowia, tradycyjna operacja z rozcięciem klatki piersiowej i zatrzymaniem akcji serca oznaczała dla niej wyrok śmierci.

Zobacz również

Lekarze z Kraśnickiej zrobili coś niesamowitego. Uratowali seniorkę, ale NFZ… odmawia kasy

Wakacje z WOT ruszyły w Lublinie. Blisko 200 ochotników zakłada mundury

Tak się kończy jazda na czerwonym. Toyota uderzyła w opla, ten przewrócił się na bok i zatrzymał na latarni [ZDJĘCIA]

Jedyną szansą na ratunek był nowatorski zabieg typu „zastawka w zastawkę”, wykonany przez kilkumilimetrowe nacięcie w pachwinie. Lubelski Heart Team, pod okiem wybitnego kardiologa z Pragi, wprowadził drogą przezudową nową protezę i precyzyjnie rozprężył ją wewnątrz tej zniszczonej. Efekt? Koszmarna choroba całkowicie ustąpiła, a funkcja serca natychmiast się unormowała, przywracając kobiecie siły do życia.

Niestety, nad tym genialnym sukcesem lubelskich lekarzy wciąż wisi czarny scenariusz, obok którego jako mieszkańcy nie możemy przejść obojętnie. Dyrektor szpitala Piotr Matej bije na alarm: mimo iż oddział dysponuje najwyższej klasy specjalistami i ratuje życie w sytuacjach beznadziejnych, Narodowy Fundusz Zdrowia uparcie odmawia podpisania kontraktu na świadczenia kardiochirurgiczne! To jawne uderzenie w bezpieczeństwo nas wszystkich, bo pacjenci w stanie zagrożenia życia nie mogą czekać na urzędnicze decyzje.

Co sądzicie o tej bulwersującej sytuacji? Czy to sprawiedliwe, iż szpital, który dokonuje takich cudów i ratuje naszych dziadków oraz rodziców, musi walczyć z biurokracją o przetrwanie? Czekamy na Wasze komentarze.

Idź do oryginalnego materiału