Europejski egzamin dojrzałości Górnika Zabrze. Czy Trójkolorowi są gotowi na Europę? "Ten mecz będzie prawdziwym testem, chłopaki doskonale to rozumieją"

roosevelta81.pl 2 tygodni temu
Zdjęcie: Gasparik


Po pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Europy z Ferencvaros wielu ekspertów - mimo porażki - pozytywnie oceniało występ Górnika Zabrze. Podczas gruntownej analizy występu w Budapeszcie trener wicemistrza Polski znalazł jednak wiele mankamentów w grze swoich podopiecznych i swój pierwszy ogląd na to spotkanie zrewidował.

- Na pewno potrafimy grać lepiej, ale w piłce zawsze gra się tak, jak pozwala na to przeciwnik. Mieliśmy inne założenia, jednak rywal narzucił swoje warunki. Wierzę jednak, iż przed własną publicznością będziemy w stanie zaprezentować się z innej strony. W pierwszym spotkaniu kilku chłopaków zagrało poniżej swoich możliwości - ocenia Michal Gasparik, trener Górnika.

Słowak podczas analizy tego spotkania dostrzegł wiele aspektów wymagających poprawy, których nie był w stanie dostrzec z perspektywy ławki rezerwowych. - Kiedy na chłodno oglądałem analizę wideo, ten mecz po prostu mi się nie podobał. Mieliśmy wprawdzie niezłe fragmenty, potrafiliśmy stworzyć zagrożenie, ale przez cały czas pozostaje wiele elementów do poprawy. Trzeba oddać Węgrom, iż dysponują ogromną jakością, zwłaszcza w środku pola. Ich pomocnicy sprawili nam sporo problemów, a do tego mają bardzo silnego napastnika - analizuje opiekun Trójkolorowych.

Trener Gasparik uważa, iż spotkanie przy Roosevelta będzie miało inny obraz niż starcie w Budapeszcie. - Spodziewamy się, iż w Zabrzu zagrają nieco inaczej. Ferencvaros potrafi być niezwykle groźny w fazach przejściowych i kontratakach, co udowodnili już w dwumeczu z Twente. Mam świadomość tego, iż zneutralizują nasze atuty z pierwszego meczu, czyli szybkie wyjścia do ataku - na pewno będą na to lepiej przygotowani. Dlatego my też musimy zagrać inaczej - wyjaśnia 44-latek.

Atutem Górnika powinien być własny stadion, na którym zabrzańska drużyna prezentuje się lepiej niż na wyjazdach. - Ten mecz będzie prawdziwym testem, chłopaki doskonale to rozumieją. Kiedy grałem w europejskich pucharach ze Spartakiem Trnawa, z reguły udawało nam się wywalczyć awans, gdy graliśmy rewanż u siebie. Gra przed naszą publicznością, to nasz ogromny atut. Porażka 0:1 w pierwszym meczu sprawia, iż faworytem pozostaje Ferencvaros, ale my wyjdziemy na boisko, by walczyć - zapowiada szkoleniowiec 14-krotnych mistrzów Polski.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału