Ewa Swoboda wygrała w Szczecinie. 11,09 s pod silny wiatr

dzienniknarodowy.pl 51 minut temu
Zdjęcie: Ewa Swoboda wygrała w Szczecinie. 11,09 s pod silny wiatr


Ewa Swoboda wygrała 26 sierpnia finał 100 metrów podczas Memoriału Wiesława Maniaka w Szczecinie. Polka uzyskała 11,09 s przy wietrze 1,8 m/s w twarz, poprawiła własny rekord mityngu i wyprzedziła Jodean Williams o 0,13 s. Tak zakończyła swój sezon 2026 mocnym zwycięstwem przed polską publicznością.

Dwa rekordowe biegi jednego dnia

Ewa Swoboda przyjechała do Szczecina trzy dni po starcie w Memoriale Kamili Skolimowskiej w Chorzowie. Tam zajęła piąte miejsce z wynikiem 11,00 s. W stolicy Pomorza Zachodniego miała zakończyć sezon i zrobiła to bez oszczędzania sił.

W półfinale pobiegła 11,11 s, ustanawiając rekord Memoriału Wiesława Maniaka. Dwie i pół godziny później poprawiła ten rezultat o 0,02 s. Kalendarz World Athletics potwierdza rangę zawodów Continental Tour Bronze i termin 26 sierpnia.

Finał miał mocną obsadę. Sześć zawodniczek legitymowało się rekordami życiowymi poniżej 11 sekund. Sama lista nazwisk nie przesądziła jednak wyniku, zwłaszcza iż warunki zdecydowanie nie sprzyjały szybkiemu bieganiu.

Falstart i zimna krew Polki

Przed pierwszą próbą startu Jamajka Ashanti Moore popełniła falstart i otrzymała żółtą kartkę. Swoboda pozostała w blokach. W powtórzonym starcie miała drugą reakcję w stawce, a później kontrolowała bieg od pierwszych metrów do mety.

Polka zwyciężyła z czasem 11,09 s. Jodean Williams uzyskała 11,22 s, a Moore 11,25 s. Kolejne miejsca zajęły Maboundou Kone, Sabrina Dockery, Tamari Davis, Imani Lansiquot i Aimara Nazareno. Rezultat Swobody nabiera wartości po uwzględnieniu przeciwnego wiatru o prędkości 1,8 m/s.

To był występ dojrzałej sprinterki. Bez nerwowej reakcji po przerwanym starcie, bez straty rytmu i bez oglądania się na rywalki. Polska lekkoatletka wygrała wyraźnie, choć miała za sobą intensywną końcówkę sezonu.

Mocna końcówka sezonu 2026

Swoboda zakończyła rok jako aktualna wicemistrzyni Europy na 100 metrów. W finale mistrzostw w Birmingham 10 sierpnia uzyskała 11,02 s i przegrała z Brytyjką Amy Hunt o 0,02 s. Oficjalne wyniki World Athletics pokazują skalę tamtego finiszu.

Szczeciński triumf nie był medalem wielkiej imprezy, ale miał znaczenie sportowe. Pokazał, iż Polka utrzymała szybkość po mistrzostwach kontynentu i potrafiła wygrać w trudnych warunkach. Dla kibiców był też rzadką okazją, by zobaczyć krajową gwiazdę w bezpośrednim starciu z szeroką międzynarodową stawką.

W ostatnich tygodniach polska lekkoatletyka dawała powody zarówno do dumy, jak i do trzeźwej oceny. Pisaliśmy o występie Konrada Bukowieckiego w Birmingham oraz o mityngu w Lozannie i rekordzie Armanda Duplantisa. Wynik Swobody dopisuje do tego obrazu polski sukces osiągnięty na własnym stadionie.

Polska gwiazda dowiozła wynik

Sport nie potrzebuje dopisywanej ideologii. Potrzebuje pracy, odporności i wyniku mierzonego stoperem. Swoboda w Szczecinie dała dokładnie to. Wygrała z rywalkami i warunkami, poprawiła rekord zawodów, a sezon zamknęła zwycięstwem.

Dla polskich kibiców to jasny sygnał przed kolejnym sezonem halowym. Mamy sprinterkę zdolną walczyć z europejską czołówką i przyciągać publiczność na krajowe stadiony. Tak buduje się rangę polskiego sportu: przez obecność najlepszych zawodników, mocną obsadę zawodów i wyniki, których nie trzeba reklamować pustymi hasłami.

Źródła: Interia Sport, World Athletics

Idź do oryginalnego materiału