
W sercu malowniczych Příhrazskich Skał, pośród monumentalnych piaskowcowych formacji, kryją się pozostałości dawnej skalnej strażnicy Hynšta. Choć jej historia wciąż spowita jest mgłą tajemnicy, to jedno jest pewne – to miejsce przez wieki było świadkiem niezwykłych wydarzeń, w tym dramatycznych losów prześladowanych Braci Czeskich, którzy odnaleźli tu swoje schronienie.
Warowne osiedle w skale
Hynšta, podobnie jak wiele innych zamków skalnych w Czechach, powstała prawdopodobnie w XIII wieku, choć brak jednoznacznych dokumentów potwierdzających jej fundatora. Znajdowała się na niewielkim, ale strategicznie położonym płaskowyżu, otoczonym urwiskami i wąskimi przesmykami. Do dziś zachowały się wykute w piaskowcu pomieszczenia, w tym niewielka komnata z charakterystycznym filarem podtrzymującym sklepienie oraz kilkumetrowy korytarz, który niegdyś stanowił główne wejście do warowni.
Losy strażnicy w średniowieczu są niejasne. Prawdopodobnie służyła ona jako niewielka warownia kontrolująca pobliskie szlaki handlowe lub miejsce schronienia dla lokalnej szlachty w niespokojnych czasach. Brak większych konstrukcji murowanych sugeruje, że Hynšta nie była typowym zamkiem rezydencjalnym, lecz raczej ufortyfikowaną osadą, wykorzystującą naturalne właściwości skał do obrony przed najeźdźcami.
Schronienie Braci Czeskich
Najciekawszy okres w historii Hynšty przypada na XVII wiek, kiedy miejsce to stało się azylem dla członków Jednoty Braterskiej – protestanckiego ruchu religijnego, który wyłonił się w XV wieku na fali husyckich reform. Bracia Czescy, jak nazywano zwolenników tej wspólnoty, głosili ideę ubóstwa, prostoty i wierności naukom Biblii, sprzeciwiając się zarówno katolickiej hierarchii, jak i skostniałym strukturom władzy.
Po klęsce czeskich protestantów w bitwie pod Białą Górą w 1620 roku Jednota Braterska znalazła się w poważnym niebezpieczeństwie. Władze Habsburgów rozpoczęły brutalne prześladowania jej członków, zmuszając ich do ucieczki lub przejścia na katolicyzm. To właśnie wtedy Hynšta stała się tajnym miejscem modlitwy i schronienia dla prześladowanych protestantów. W skale wykuto niewielką kaplicę, w której odprawiano nabożeństwa w ukryciu przed inkwizycją.
Dla Braci Czeskich miejsca takie jak Hynšta były nie tylko schronieniem, ale i symbolem ich niezłomnej wiary. Przez lata ukrywali się w odludnych rejonach Czech, odprawiając nabożeństwa w leśnych jaskiniach i skalnych komnatach. Ostatecznie wielu z nich opuściło kraj, emigrując do Polski, Prus i na tereny dzisiejszej Ukrainy, gdzie kontynuowali swoją działalność religijną.
Tajemnicze ruiny wśród skał
Obecnie Hynšta jest częścią rezerwatu przyrody Příhrazské skály, który słynie z wyjątkowych formacji skalnych i malowniczych szlaków turystycznych. Jeden z nich prowadzi przez najważniejsze atrakcje regionu, w tym ruiny dawnych strażnic Staré Hrady i Drábské světničky.
Miejsce to przyciąga turystów nie tylko swoją historią, ale i atmosferą tajemnicy. Wspinając się po skalnych stopniach, można wyobrazić sobie, jak przed wiekami wyglądało życie w tej ukrytej twierdzy – najpierw jako strażnicy szlaków handlowych, później jako prześladowani wyznawcy wiary, którzy w mroku skalnych kaplic odprawiali swoje modlitwy.
Dzisiaj Hynšta pozostaje jednym z mniej znanych, ale niezwykle fascynujących miejsc w Czechach. To świadek dawnych czasów, którego kamienne ściany wciąż skrywają niejedną tajemnicę.
Jak dojechać?
Aby tu dotrzeć trzeba kierować się do miejscowości Příhrazy. To mała wieś, część gminy Žďár w powiecie Mladá Boleslav. Znajduje się w północno-zachodniej części Chronionego Obszaru Krajobrazowego Czeski Raj, około 1,5 kilometra na południe od Žďáru. Příhrazy leżą na obszarze katastralnym Žďár u Mnichova Hradiště o powierzchni 8,98 km². Na południowym skraju wsi wznoszą się piaskowcowe Příhrazské skály, objęte ochroną jako rezerwat przyrody. Ze Szklarskiej Poręby jedziemy tu przez Tanvald, Żelezny Brod i Turnov skąd drogą 279 do miejscowości Žďár Tu szukamy drogowskazów wskazującyh drogę na autocamping
Tajemnice zamku Hynšta – ukryty bastion Braci Czeskich
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie