Finalista pucharu nie dał rady pokonać kandydata do awansu do III ligi

nos-portal.pl 1 godzina temu

PIŁKA NOŻNA. Rekord frekwencji, dodatkowe miejsca parkingowe wokół stadionu. Ekspresowo strzelone trzy bramki. Mecz 26. kolejki IV ligi między Sokołem Ostróda a Stomilem Olsztyn był wydarzeniem. Tylko wynik nie zgadzał się, bo Ostródzianie zeszli z boiska pokonani.

Spora grupa olsztyńskich kiboli przyjechała na stadion miejski przy ul. 3 Maja / Fot.Mariusz Gardecki

Trzy dni po zwycięstwie w meczu półfinałowym Wojewódzkiego Pucharu Polski Trójkolorowi stanęli przed trudnym wyzwaniem, bo do Ostródy przyjechał walczący o awans do III ligi Stomil Olsztyn. Spora, zorganizowana grupa olsztyńskich ultrasów, do tego duże zainteresowanie normalnych kibiców z obu klubów i na trybunach stadionu miejskiego przy ul. 3 Maja padł frekwencyjny rekord sezonu.

W 15. min Ostródzianie cieszyli się po zdobyciu kontaktowego gola / Fot. Mariusz Gardecki

W Ostródzie zdecydowanie lepiej w mecz weszli piłkarze z Olsztyna. Goście wykorzystali błędy defensorów w grze obronnej, w próbach konstruowania akcji, obrońcom nie pomagał młody bramkarz w ostródzkiej bramce. Te wszystkie wypadkowe przyczyniły się do tego, iż po 9 minutach rywalizacji Sokół przegrywał 0:2. Zanim minął kwadrans kontaktowego gola zdobyła Kotaro Imaiida. Później goście oddali pole gry Ostródzianom, wyczekiwali co zaproponują podopieczni Marka Śnieżawskiego. Ci nie mieli wiele do zaoferowania i do przerwy przy 3 Maja z wyniku zadowoleni byli piłkarze i fani gości.

Tym razem ostródzcy kibice mieli mniej powodów do euforii od przyjezdnych / Fot. Mariusz Gardecki

Po zmianie stron Stomil cofnięty wyczekiwał na to co zrobią gospodarze. Ostródzianie zbyt wolno, zbyt czytelnie i bez pomysłu czasami jakby bili głową w mur. Okazji do zmiany wyniku nie mieli, no może poza centrostrzałem Kacpra Nowickiego, kiedy bramkarz z Olsztyna z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. W międzyczasie w 70. min młody golkiper znów zapłacił frycowe przepuszczając strzał przy bliższym słupku.

Na koniec obie ekipy dołożyły jeszcze po jednym golu i z Ostródzie zapanowała euforia olsztyńskich fanów, bo ich zespół cały czas jest kandydatem do awansu.

Sokół Ostróda - Stomil Olsztyn 2:4 (1:2)
Bramki dla Sokoła: Kotaro Imaiida 2
Idź do oryginalnego materiału