Formuła F3: Tarnowianin Maciej Gładysz po testach w Jerez. 140 okrążeń i 0,4 s straty do lidera

ikc.pl 2 godzin temu

140 okrążeń w dwa dni, cztery sesje i niespełna pół sekundy straty do najszybszego. 18-letni Tarnowianin Maciej Gładysz ma za sobą pierwsze testy z zespołem MP Motorsport przed sezonem 2027 w FIA Formule 3. Za kilka dni kolejne, tym razem w Barcelonie.

Oficjalne testy odbyły się we wtorek i środę na torze w hiszpańskim Jerez de la Frontera. Gładysz, jedyny Polak w przyszłorocznej stawce F3, kończył sesje na 7., 16., 24. i 21. miejscu. We wtorek do lidera stracił 0,4 s, w środę 0,7 s.

Dla niego i zespołu był to przede wszystkim czas na wzajemne poznanie się i pracę nad bolidem Dallary z 380-konnym silnikiem V6. Choć akurat z MP Motorsport Gładysz zna się dobrze. Holenderska ekipa wprowadzała go w wyścigi bolidów jednomiejscowych w latach 2024–2025, zanim wywalczył awans do F3.

– gwałtownie odnalazłem się w garażu, bo startowałem już w barwach MP Motorsport przez dwa lata. Choć część zespołu jest dla mnie nowa, to jednak dobrze znam procedury pracy w tej ekipie, co bardzo pomogło nam w Jerez – mówi kierowca. – Sprawdziliśmy bardzo dużo ustawień i rozwiązań, zarówno na wyścig, jak i na kwalifikacje, co pozwoliło nam wybrać optymalny kierunek na kolejne testy.

Miejsca w tabelach czasów specjalnie go nie martwią. Przypomina, iż rok temu podczas zimowych testów też bywał raz wyżej, raz niżej, a potem w pierwszej rundzie w Australii walczył o podium.

– Na tym etapie przygotowań czasy i pozycje nie mają dla mnie większego znaczenia. Liczy się praca, jaką wykonaliśmy razem z zespołem, a pod tym względem opuszczam Jerez bardzo zadowolony – podkreśla.

Debiutancki sezon w F3 Gładysz zakończył na 12. miejscu w klasyfikacji generalnej, ze zwycięstwem na Silverstone. W poniedziałek i wtorek (26–27 października) cała 30-osobowa stawka F3 spotka się na testach w Barcelonie.

– Wiem, co możemy jeszcze zmienić lub poprawić w Barcelonie, dlatego tym bardziej nie mogę doczekać się kolejnych testów – zapowiada Tarnowianin.

Czy w Katalonii pół sekundy straty zamieni się w kilka dziesiątych? Przekonamy się już za kilka dni.

Idź do oryginalnego materiału