Sobota na festiwalu Hells Bells była kolejnym dniem przełamywania barier i łączenia stylów. Na trzech scenach zlokalizowanych na Łasztwoni zagrały zespoły metalowe i punkowe, klasycy gatunku i neofici. Nie zabrakło też humoru i cytatów ze słynnych filmów, a zatem chyba nikt nie żałuje, iż pojawił się 27 czerwca na placu Gryfitów i w jego okolicy.