Gladiator Opolskich Mediów to w założeniu pomysłodawców nietuzinkowa postać związaną z naszym sportem. Osoba, która zajmuje się nim nie tylko na boisku, bieżni czy macie, ale też nie musi go czynnie uprawiać. Po prostu propagator, animator, działacz, człowiek-orkiestra.
Gladiator Opolskich Mediów
Przypomnijmy, iż do 31 stycznia zbieraliśmy propozycję wśród naszych słuchaczy i czytelników. Następnie wszystkie zgłoszenia skonfrontowaliśmy z propozycjami wewnątrz redakcji i wyselekcjonowaliśmy najlepszą piątkę. I z niej w wybierzemy triumfatora tej kategorii. Nagrodę wręczymy podczas imprezy, która odbędzie się 20 lutego.
Pierwszymi nominowanymi są Karolina i Bartosz Słodkowscy z Klubu Sportów Walki Gorilla Głubczyce. Druga kandydatura to Tadeusz Widziszowski trener i wiceprezes koszykarek Chrobrego Głuchołazy. Nominacja nr 3 to Adam Malcher, były wieloletni bramkarz i obecny dyrektor sportowy Corotop Gwardii Opole.
Kandydat nr 4 – Krzysztof Pawlak
Czas zatem na czwartą propozycję. A chodzi tu o Krzysztofa Pawlaka. Trenera i działacza zapaśniczego Orła Namysłów, a przy okazji wielkiego propagatora tego sportu.
– Zawsze tego typu wyróżnienia są miłe, a w dodatku jest to okazja by się nieco przedstawić szerszemu gronu fanów – zauważa sam zainteresowany.
Gladiator Opolskich Mediów: kandydatura nr 4 – Krzysztof Pawlak (trzeci z prawej).I tu drodzy czytelnicy możemy zdradzić trochę dziennikarskiej kuchni. Albowiem gdyby wszystkie kluby sportowe miały w swoich szeregach takich promotorów danego sportu, jakiego ma Orzeł Namysłów w osobie Krzysztofa Pawlaka to nasza praca byłaby znacznie łatwiejsza. Nie ma bowiem np. możliwości, żeby nie poinformował nas o jakiś zawodach. Nie mówiąc już o tym, iż z większości mamy materiały dostarczone niedługo po ich zakończeniu…
– Miło mi to słyszeć, ale już tak po prostu mam, iż jak coś robię to staram się to robić najlepiej jak potrafię – tłumaczy skromnie przyznając, iż zajmowanie się mediami społecznościowymi Orła to dodatek, w co nieco się wdrożył gdy prowadził stronę internetową namysłowian. – Zależy mi przede wszystkim na promocji klubu. I jeżeli tak też mogę pomóc, to czemu nie. Cały czas jednak się tego uczę, ale nie wszystko sprawia mi taką samą łatwość, bo tego jest już za dużo. A już na pewno wolę bardziej pisać niż nagrywać – wyjaśnia ze śmiechem. – Przede wszystkim jestem jednak trenerem i działaczem.
Gladiator Opolskich Mediów: kandydatura nr 4 – Krzysztof Pawlak (z prawej).I to jakim. Duża w tym przecież jego zasługa, że świętujący w listopadzie 60 urodziny Orzeł Namysłów jest jednym z najbardziej utytułowanych klubów Opolszczyzny. Wszak szkoleniem zajął się już w 1994 roku. Wtedy to, a miał 20 lat, praktycznie z miejsca zaufał mu nowo wybrany wówczas i wciąż piastujący tę funkcję prezes klubu Kazimierz Szelągiewicz.
Sportowiec, trener, działacz, propagator
A znakomita większość klubowych wyróżnień to właśnie „druga połowa” z tych wspomnianych sześciu dekad. Jakby nie było od 15 lat namysłowianie nie schodzą poniżej dwucyfrowej liczby medali przywożonych z mistrzostw Polski w różnych kategoriach wiekowych. Choćby w zeszłym roku przedstawiciele Orła wywalczyli 19 krążków krajowego czempionatu. Do tego w Systemie Sportu Młodzieżowego w województwie ustąpili jedynie wielosekcyjnemu AZS-owi KU Politechnika Opolska.
– To nie tylko moja zasługa, bo na to pracuje kilka osób z całego klubu. Ja po prostu jestem najstarszym trenerem i zawsze służę pomocą – przyznaje w swoim stylu. – Nie wszystko jednak było super, bo mogłoby być więcej złotych medali, a do tego mieliśmy tylko jednego przedstawiciela na imprezach głównych czyli w ramach mistrzostw Europy i świata. o ile chodzi o ten rok to zaczęliśmy dobrze, bo w krajowym czempionacie seniorów w stylu wolnym zajęliśmy drużynowo drugie miejsce. To dobry prognostyk na 2026 – zauważa Krzysztof Pawlak.
Gladiator Opolskich Mediów: kandydatura nr 4 – Krzysztof Pawlak.I w tym wszystkim można tylko żałować, iż sam z różnych przyczyn, w wieku zaledwie 20 lat zakończył karierę zawodniczą. Śmiało można go bowiem nazwać najlepszym namysłowskim zapaśnikiem przełomu lat 80 i 90-tych. Był mistrzem Polski młodzików 1987 i 1988, juniorów młodszych 1988, 1989, 1990, 1991, juniorów 1992 i 1993 oraz wicemistrzem młodzieżowców 1994. Potem już zajął się prowadzeniem kolejnych pokoleń wielu znakomitych zapaśników i zapaśniczek.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

1 godzina temu















