Informacje o zaśmieconym terenie upublicznił wójt Daniel Grochowski. Podczas prac związanych z budową drogi S19 na działce gminnej zlokalizowanej w Białce odkryto nielegalne wysypisko odpadów. Trudno jednoznacznie ocenić, czy jest to przejaw braku rozsądku, lekkomyślności czy zwykłej nieodpowiedzialności. Jedno jest pewne, konsekwencje takich działań ponoszą wszyscy mieszkańcy – informuje wó
jt.Samorząd już liczy koszty uprzątnięcia bałaganu. - Zaangażowania wymagają również pracownicy gminni, którzy muszą przerwać lub ograniczyć realizację innych zadań, takich jak: remonty infrastruktury, koszenie poboczy dróg, utrzymanie placów i terenów gminnych, bieżące prace porządkowe i gospodarcze – wylicza Daniel Grochowski i dodaje, iż prace związane z uporządkowaniem terenu zostaną sfinansowane z publicznych funduszy. - To środki publiczne, które mogłyby zostać przeznaczone na inne ważne potrzeby mieszkańców – wskazuje, dodając, iż nie tylko o estetykę tu chodzi, ale również o dbałość o środowisko. - Za nieodpowiedzialność nielicznych płacą wszyscy mieszkańcy – przypomina Daniel
Grochowski.Przypomnijmy, iż kilka tygodni wcześniej o podrzuconych w przestrzeń publiczną odpadach informowała gmina Borki. Tam na przystanku autobusowym gminne służby znalazły worki pełne samochodowych części. Ten samorząd miał szczęście, bo jak informowali urzędnicy: „W porzuconym schowku samochodowym pracownik gminy odnalazł wśród śmieci dowód rejestracyjny Toyoty Corolla. Razem z ubezpieczeniem OC i ulotką stacji demontażu pojazdów. Dzięki odnalezionym dokumentom znamy już tożsamość właściciela. Kompletna dokumentacja, w tym zdjęcia, kopia dowodu rejestracyjnego oraz raport z bazy, została przekazana organom ścigania w celu ukarania sprawcy.”Z OSTATNIEJ CHWILI. Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. ABW i policja zatrzymały podejrzanegoMiędzyrzec Podlaski. Do miasta przyjechała Sława PrzybylskaMiliony złotych na rewitalizację zdegradowanych terenów