Gmina Telatyn. Rolnicy walczą z suszą, której państwo nie widzi

1 godzina temu
– Czy nad gminą Telatyn był dziurawy parasol i u nas padało? Nie! Przecież tu tak samo, jak we wszystkich sąsiednich gminach nie było deszczu. Jest susza. Na uprawach fasoli, która dominuje w naszej gminie, jest 90, a w niektórych przypadkach do 100% strat, bo niektórzy po prostu stalerzowali uprawy, bo nie opłacałoby się choćby ponosić kosztów zbioru. W przypadku zbóż, straty sięgają ponad 50 procent – rozkłada ręce Dariusz Kozłowski, wójt gminy Telatyn.Chciałby pomóc gospodarzom swojej gminy, ale ma związane ręce. Gmina zgłaszała wniosek o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej z powodu suszy już jakiś czas temu.Fasola wyschła, ale system nie widziJak informuje, zgodnie z Systemem Monitoringu Suszy Rolniczej prowadzonym przez IUNG-PIB w Puławach teren gminy Telatyn nie został objęty suszą.– Paradoksem sytuacji jest fakt, iż stanem takim zostały objęte wszystkie ościenne gminy, których warunki glebowe, klimatyczne i w których przebieg zjawisk atmosferycznych są analogiczne jak w gminie Telatyn – zauważa Tomasz Szaruga, skarbnik gminy Telatyn.– Czy to przypadek? – zastanawia się wójt Kozłowski i wylicza: – Pisaliśmy już do pani minister Małgorzaty Gromadzkiej, do ministra rolnictwa, do IUNG-u w Puławach, do wojewody o wyjaśnienie dlaczego nasza gmina nie została objęta suszą – wylicza Kozłowski.Mówi, iż odpowiedź dostał jedynie od wojewody lubelskiego, który miał poinformować, iż przekazał sprawę do Ministerstwa Rolnictwa. Natomiast na apel radnych gminy Telatyn wojewoda wysłał im zaproszenie na spotkanie, tyle, iż radni czekają teraz na kolejne pismo kiedy i gdzie to spotkanie się odbędzie.Gdyby ten stan był wprowadzony, rolnicy mogliby zacząć składać wnioski o pomoc.– Można sobie tylko wyobrazić co się stanie pod koniec roku, kiedy rolnikom przyjdzie spłacić raty kredytów, zapłacić podatki i inne zobowiązania. Ich sytuacja jest nie do pozazdroszczenia i nie można przechodzić obok tego obojętnie. Jest wiele mechanizmów pomocy, które można by było uruchomić, ale nasze apele nie są słyszane – dopowiada wójt.Co roku uboższa kasaTo nie jest najlepszy rok dla gminy Telatyn. W rolnictwie klęska. W budżecie pieniędzy niewiele. Inwestycje? Coraz ich mniej. Wójt przypomina za to, ile gmina zyskała za poprzedniego rządu. – Dzięki takiemu programowi jak Polski Ład, w przeciągu 3 lat wyremontowaliśmy prawie 24 km dróg. Doganialiśmy Zachód, iż tak powiem. Zrobiliśmy oczyszczalnię ścieków, termomodernizację świetlic, ośrodek zdrowia, który pamiętał czasy PRL-u, kompleks sportowy. w tej chwili rozwój stanął w miejscu – wspomina Dariusz Kozłowski i dodaje, iż teraz jedynie na drogę w Żulicach udało się pozyskać dofinansowanie z RFRD, ale nie jest to wsparcie najbardziej satysfakcjonujące, bo udział jest rozłożony po połowie.Niekorzystna zmianaPoza Polskim Ładem gmina Telatyn mogła wówczas jeszcze liczyć na wysokie subwencje. – Z uwagi na trudną sytuację finansową większości samorządów i trudności w uchwaleniu budżetu na rok przyszły, Ministerstwo Finansów decydowało się na przekazywanie samorządom pod koniec roku subwencji na uzupełnienie dochodów gmin, bądź zwiększonych udziałów w podatku dochodowym od osób fizycznych. Te dodatkowe środki były traktowane jako dochód bieżący, co poprawiało wskaźniki finansowe i pozwalało na pokrycie niezbędnych wydatków bieżących oraz majątkowych – wyjaśnia skarbnik Tomasz Szaruga.Podaje, iż gm. Telatyn otrzymywała choćby ponad 6 mln zł subwencji przy zaledwie 1,3 mln zł udziału w podatku PIT. Tak było do końca 2024 r. Od 2025 nowa ustawa o dochodach przenosi ciężar dofinansowania gmin z subwencji na udziały w PIT i CIT. – Zgodnie z nowymi przepisami gmina otrzymuje 7,0% udziału w PIT i 1,6% udziału w CIT dochodów podatników zamieszkujących obszar danej gminy. Choć nowa ustawa w założeniu miała spowodować większą stabilność i przewidywalność dochodów samorządów to zmiana mechanizmu dofinansowywania samorządów premiuje samorządy, gdzie jest dużo młodych, aktywnych zawodowo ludzi, i gdzie wyższa jest baza podatkowa – objaśnia skarbnik gminy Telatyn.Co zrobić za 5 zł?Wójt nie kryje, iż od ubiegłego roku w związku z powyższym Telatyn dostaje mniej. Czarę goryczy przelała jednak wysokość rezerwy na uzupełnienie dochodów. W tym roku to 138 tys. zł, gdzie, jak dodaje skarbnik, w poprzednich latach otrzymywano ponad milion. Zanim jednak przyszły te pieniądze, gmina Telatyn otrzymała równo 5 złotych środków z rezerwy na uzupełnienie dochodów z tytułu wyrównania dochodów za rok 2024. – To jest żenada. Przecież więcej kosztowało wysłanie listu – nie kryje wójt.– Sami nie wiemy, czy iść do sklepu, gdzie wszystko jest po 5 zł, czy kupić dzieciom lizaki? – gorzko żartuje Kozłowski, po czym dodaje, iż oczywiście szanuje każdą złotówkę i zagospodaruje ją jak najlepiej, ale stwierdza, iż takie kwoty są przykre i tylko denerwują mieszkańców.Tak nie zatrzyma ludziTa kumulacja skłania wójta do pesymistycznej refleksji.– Stąd też uważam, iż jest dużo gorzej. A to spowoduje, iż migracja będzie się powiększała, bo młodzi widzą, iż gmina się nie rozwija, iż jest stagnacja, no i będą uciekać – stwierdza Dariusz Kozłowski.Chciałby, żeby rząd zauważył problemy Telatyna, ale nie tylko. – To nie jest problem tylko naszej gminy, ale podejrzewam, iż samorządowcy boją się o tym mówić, bo pokutuje przeświadczenie, iż jak powiedzą, to może nie dostaną dotacji choćby na tę jedną inwestycję albo dostaną jeszcze mniejszą. Ja uważam, iż trzeba głośno mówić o tym, jak jest. jeżeli jest dobrze, to chwalić, a jak jest źle nie kryć tego – mówi wójt.CZYTAJ TEŻ:
Idź do oryginalnego materiału