Gmina Wisznice dynią stoi. Rolnicy coraz chętniej stawiają na tę uprawę

3 godzin temu
Zdjęcie: Gmina Wisznice dynią stoi. Rolnicy coraz chętniej stawiają na tę uprawę


Coraz więcej rolników decyduje się na uprawę dyni. To warzywo, chociaż z botanicznego punktu widzenia to owoc, jest w miarę odporne na suszę. Zagłębiem dyniowym stała się gmina Wisznice w powiecie bialskim.

Uprawa dni staje coraz bardziej popularna

Sprawdziliśmy co decyduje, iż takie uprawy są tam coraz częściej spotykane.

– W gminie Wisznice uprawy dyni stanowią około 20% wszystkich upraw – mówi zastępca wójta gminy Krzysztof Białuszka. – Uprawa dyni staje się coraz bardziej popularna wśród naszych rolników. Jest to na dzień dzisiejszy dość dochodowa uprawa i również dużym atutem, plusem jest usprzętowienie, uprzemysłowienie tej uprawy. Nie wymaga ona dużego nakładu pracy rąk ludzkich. Areały na przestrzeni lat zwiększały się stopniowo i również miało na to duży wpływ możliwość sprzedaży i odbioru już tej pestki poprzez lokalne tutaj przedsiębiorstwa. I na przestrzeni kilku lat zwiększyło się, myślę, że, choćby dwu-trzykrotnie. Nasza gmina Wisznice kiedyś słynęła z uprawy ziół, rumianku, mięty, melisy. Często również były uprawiane warzywa, pomidor, papryka, ale wymagało to bardzo dużego nakładu pracy ludzkich rąk. A alternatywą są właśnie dynie i na ten moment jest to dość dochodowa uprawa, która nie wymaga bardzo dobrych jakości gleb.

Dynia wykorzystywana jest do różnych rzeczy

Janusz i Marta Sokołowscy z gminy Wisznice uprawiają 40 hektarów dyni.

– Dynia jest wykorzystywana do różnych rzeczy: na olej również i w gastronomii. Dynia jest wrażliwa na suszę najmniej z innych upraw, ale przekłada to się i na plon. W tej chwili przywiózł mąż dynię, została wybrana i niestety pestka nie jest narośnięta. Plon nie będzie na pewno zadowalający. – mówi Marta Sokołowska.

Ale mimo wszystko państwa to nie zniechęca, żeby się zajmować taką uprawą?

– Uprawiać trzeba i z tego jak na razie można pozyskać największe chyba pieniążki. Na ten moment jest najbardziej dochodowa, bo jest rok jaki jest teraz, susza swoje zrobiła. Rzepaki czy zboża sypały fatalnie. Zobaczymy jaki będzie zbiór tej pestki. Wszystko zbiór, finał końcowy pokaże jak to będzie wyglądało. A dynia dlatego jest taka odporna na suszę, bo ma duży system korzeniowy, ukorzenia się i radzi sobie w tej pogodzie – tłumaczy Janusz Sokołowski.

Wzrasta popyt na dynię? Jak się kształtuje cena skupu?

– Tak wzrasta, z tego co zauważamy to z roku na rok zwiększa się zapotrzebowanie na pestkę dyni. Po prostu mamy tutaj u siebie skup choćby i tak widzimy, iż to jest zainteresowanie duże. Maszyny do uprawy sprzedają się coraz bardziej, areał się zwiększa. Z roku na rok jest coraz więcej tej uprawy – wyjaśnia Sokołowski. – Ceny są bardzo różne, bo tak jak w ubiegłym roku była cena od 12 choćby 10 zł, teraz do 16 zł. Jest wzrost. Wszystko według zapotrzebowań.

Łukasz Popielewicz z gminy Wisznice zajmuje się skupem i przetwórstwem pestek dyni. Prowadzi dwie firmy, jego produkt trafia z powodzeniem na rynki europejskie czy Stanów Zjednoczonych.

– Owszem, powstają inne skupy teraz firmy. Jak najbardziej jestem za, bo też nie zaspokoimy tutaj potrzeb wszystkich. Miło się na to patrzy, jak to progresuje. U nas powstaje gotowy produkt – pestka po sterylizacji, gotowa, zapakowana w 25-kilogramowy worek. W ilościach hurtowych wysyłamy to do tak zwanych paczkarni, które to już dystrybuują pod swoją marką, nazwą, po supermarketach. Nasz jedynie jest numer partii i to świadczy o naszej jakości, gdzie też pamiętajmy, jesteśmy kontrolowani – dodaje Łukasz Popielewicz.

Uprawa dyni popularna jest też w gminie Jabłoń. Zajmuje się nią między innymi Dawid Szypulski z miejscowości Dawidy.

– Pestka dyni ostatnio wychodziła lepiej. Ta dysproporcja delikatnie się przechyla na korzyść pestki, zwłaszcza w takich latach jak w tym roku, gdzie było bardzo sucho. Przez większość czasu opady były bardzo znikome. Tak jak w tamtym roku też było dosyć sucho, a pestka troszkę się wybroniła. Dała dobre plony i cena jak na razie, jak na ten moment jest dosyć stabilna – dopowiada Dawid Szypulski.

Zbiór dyni rozpocznie się od połowy września.

Nie tylko gmina Wisznice słynie z upraw dyni. Uprawy takie często są spotykane min. w okolicach Hrubieszowa i Tomaszowa Lubelskiego.

MaT / opr. AKos

Fot. pixabay.com

Idź do oryginalnego materiału