Godzina opóźnienia zrobiła swoje

slowopodlasia.pl 2 godzin temu
Z powodu awarii klimatyzacji na hali w Poznaniu mecz opóźnił się o ponad godzinę. Spotkanie nie mogło być rozgrywane, gdyż z instalacji na boisko po prostu lała się woda. Na szczęście – albo nieszczęście – po godzinie oczekiwania mecz rozpoczęto. Widać było, iż miało to spory wpływ na postawę obu ekip.Pierwszą bramkę zdobył Adam Pacześny w 5. minucie. Dla AZS pierwsze trafienie zaliczył dwie minuty później Jakub Tarasiuk i była to bramka na 1:1. W 13. minucie było już 2:2! Pierwsi otrząsnęli się z letargu gospodarze i pomiędzy 14. a 17. minutą zdobyli cztery bramki z rzędu, na które goście nie potrafili odpowiedzieć. W końcówce pierwszej połowy gra wróciła do stylu z początku meczu. Ostatnie dziesięć minut zakończyło się wynikiem 3:3, a cała pierwsza połowa – 9:5 dla gospodarzy.Druga połowa zaczęła się od dobrej i skutecznej gry bialczan, którzy w 39. minucie doprowadzili do wyniku 10:12. Niestety później skuteczność akademików była zastraszająca – zwłaszcza z rzutów karnych. Na osiem prób udało się im zaledwie cztery razy umieścić piłkę w bramce.W 54. minucie Grunwald objął prowadzenie 23:15 i stało się jasne, iż akademicy wrócą do domu bez punktów. Ostatecznie dwie bramki zdobyte w ostatniej minucie meczu przez Mikołaja Przybylskiego przypieczętowały wygraną „wojskowych” 28:19.Za tydzień do Białej przyjedzie Jurand Ciechanów. Będzie okazja zrehabilitować się za tę porażkę w Poznaniu, o której chyba najlepiej jak najszybciej zapomnieć.
Idź do oryginalnego materiału