Górnik Zabrze na finał na PGE Narodowym bez Erika Janży? "Na razie nie wygląda to dobrze..."

roosevelta81.pl 14 godzin temu
Zdjęcie: Korona_Janza


Erik Janża w pierwszej połowie meczu z Koroną Kielce pechowo upadł na bark i po przerwie nie pojawił się już na placu gry. Kapitana Górnika Zabrze zabrakło w kadrze meczowej Trójkolorowych na mecz na szczycie PKO BP Ekstraklasy z Jagiellonią Białystok. Czy może go zabraknąć także w najważniejszym meczu sezonu - finale STS Pucharu Polski z Rakowem Częstochowa 2 maja 2026 roku?

Sytuacja, w której Janża doznał urazu wyglądała z pozoru niegroźnie. Słoweniec przewrócił się z prawej strony boiska, bez ingerencji przeciwnika, a upadając wylądował na prawym barku. Momentalnie doświadczony defensor chwycił się za kontuzjowane ramię, ale po pomocy klubowych masażystów dograł pierwszą połowę meczu z Koroną do końca.

W przerwie wykazywał chęć wejścia na boisko, bo w dalszym ciągu trzymała go adrenalina, ale sztab szkoleniowy zadecydował, iż doświadczony defensor zostanie w szatni. - Wiedzieliśmy, iż zmiana będzie konieczna, a nie chcieliśmy tracić czasu w trakcie drugiej połowy - wyjaśnia Michal Gasparik, trener Górnika.

Pierwotna diagnoza sztabu szkoleniowego okazała się słuszna. Kiedy opadły emocje meczowe, Janża zaczął odczuwać ból mocno pokiereszowanego barku. W minionym tygodniu nie brał udziału w zajęciach z drużyną, co wykluczyło jego występ w starciu na szczycie tabeli PKO BP Ekstraklasy z Jagiellonią Białystok.

Na dziś istnieje ogromne ryzyko, iż kapitana Górnika zabraknie także w meczu finału STS Pucharu Polski z Rakowem Częstochowa. - Na razie nie wygląda to dobrze, bo Erik jeszcze nie trenuje z drużyną. Ciężko powiedzieć jak długo ta przerwa potrwa - bezradnie rozkłada ręce trener drużyny z Roosevelta.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału