Górnik Zabrze wygrywając w Białymstoku utrzymał fotel lidera PKO BP Ekstraklasy. To, co jednak ważniejsze, wicemistrz Polski dzięki trzem punktom zdobytym na Chorten Arena wyraźnie zdystansował jednego z głównych rywali do walki o awans do europejskich pucharów.
Górnik świetnie wszedł w sezon i notuje serię ośmiu zwycięstw, remisu i porażki w dziesięciu kolejkach, co daje Zabrzanom fotel lidera najwyższej klasy rozgrywkowej. Znacznie gorzej pod tym względem wygląda sytuacja Jagiellonii, która z bilansem czterech zwycięstw i pięciu porażek otwiera dolną połowę tabeli PKO BP Ekstraklasy.
Starcie w stolicy Podlasia miało ogromną wagę dla trenera wicemistrza Polski, który dostrzegł w nim wspólny mianownik z przegranym na początku tego roku pojedynkiem z Lechem Poznań. Trójkolorowi mogli wówczas odskoczyć Kolejorzowi na dystans dziesięciu punktów, wskutek porażki zmniejszyli przewagę do siedmiu oczek, którą poznańska drużyna odrobiła i sięgnęła po tytuł.
- Ten mecz miał podobną rangę do tego z Lechem. Wtedy również był między nami dystans punktowy, ale Lech wygrał z nami 1:0 i poszedł za ciosem. Nie będziemy teraz głośno mówić o mistrzostwie, ale zależało nam po prostu na utrzymaniu przewagi w tabeli, stąd brała się ta presja - mówi Michal Gasparik, trener Górnika.
Białostoczanie mają co prawda jeden mecz rozegrany mniej, ale i tak przewaga Górnika - na ten moment sezonu - jest naprawdę imponująca. - Czułem, iż jeżeli osiągniemy w Białymstoku dobry wynik, nasza sytuacja będzie świetna. W tym momencie mamy trzynaście punktów przewagi nad Jagiellonią, więc wygląda to naprawdę bardzo dobrze - puentuje opiekun 14-krotnych mistrzów Polski.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl








![Ruszyło siatkarskie święto w Ostrołęce! Kurpie Volleyball 2026 [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/img_6568.jpg)







