Widzew wciąż bez zwycięstwa w Sercu Łodzi w tym sezonie. Ekipa trenera Vukovicia zremisowała bezbramkowo z Radomiakiem Radom.
W pierwszej połowie groźniejszy pod bramką rywala był Radomiak Goście mogli objąć prowadzenie już w 14. minucie. Lumungo szarżując z prawej strony, wpadł z piłką w pole karne i dograł do Guiherme Luiza. Strzał Brazyliczyka został zablokowany, dobitki próbował Rafał Wolski, ale kapitalną interwencją popisał się Bartłomiej Drągowski.
Widzew najlepszą sytuację w pierwszej połowie miał tuż przed zejściem do szatni. Mariusz Fornalczyk w swoim stylu przeprowadził rajd z piłką wzdłuż pola karnego i oddał groźny strzał, ale lot futbolówki przeciął Kryspin Szczęśniak, obrońca Radomiaka. Ostatecznie więc Łodzianie zakończyli pierwsze 45. minut bez celnego strzału na bramkę gości.
W wyjściowym składzie zadebiutował Dani Silva. Portugalczyk nie zachwycił i został zmieniony już w przerwie. Na drugą połowę wyszedł Emil Kornvig, który na początku sezonu miał pewne miejsce w pierwszej jedenastce.
Po zmianie stron ataki Widzewa przybrały na sile. Najgroźniej pod bramką gości było po stałych fragmentach gry. W 55. minucie po rzucie wolnym piłka spadła pod nogi Przemysława Wiśniewskiego, ale obrońca Widzewa strzelił obok słupka. Trzynaście minut później bezpośrednio z rzutu wolnego próbował Fran Alvarez, pomocnik Łodzian, który popisał się kapitalny strzałem, ale Filip Majchrowicz sparował piłkę na bok.
W końcówce bliżej gola był Radomiak, ale ostatecznie bramka w tym spotkaniu nie padła.
Widzew Łódź – Radomiak Radom 0:0
Widzew:Bartłomiej Drągowski – Marcel Krajewski, Przemysław Wiśniewski, Steve Kapuadi, Mario Garcia – Fran Alvarez, Giannis Papanikolaou, Dani Silva (Emil Kornvig 46′) – Stipe Biuk (Antoni Klukowski 90+4′), Karol Świderski, Mariusz Fornalczyk (Sebastian Bergier 75′)
fot. Piotr Miśkiewicz/lodzkie.pl
















