Grad wielkości kurzego jaja wybijał szyby w oknach i niszczył auta [foto]

3 tygodni temu

Wczoraj przez Podkarpacie przeszły liczne burze z gradem. Strażacy interweniowali łącznie aż 467 razy. Największe zniszczenia grad wyrządził w Harcie, Bachórzu i Dynowie. Kule gradu wielkości kurzego jaja zniszczyły samochody, szyby w oknach, a przede wszystkim uprawy.

Na południu w okolicach Dynowa przechodziła superkomórka burzowa generująca mocne porywy wiatru jak również gradziny przekraczające średnicę 5-6 cm uszkadzając tym samym dosłownie wszystko, co stało na jej drodze. Uszkodzone zostały między innymi samochody, elewacje, panele fotowoltaiczne, okna oraz dachy, które również zostały zrywanie przez silny wiatr. Pas zniszczeń rozciągał się w odległości kilku kilometrów. Po drodze mijaliśmy uszkodzone uprawy, które nadają się już tylko do mechanicznego usunięcia, nie wspominając o samych konarach drzew, czy całych drzewach. Jak wspominają mieszkańcy, nie widzieli jeszcze takiego zjawiska, niektórzy żyją 60 lat i nie widzieli takich gradzin na oczy. Opady gradu były na tyle silne, iż były w stanie uszkadzać choćby kominy!– podały Burze Podkarpacia.

Najwięcej zdarzeń zanotowano w powiatach: rzeszowskim – 113, przemyskim – 103, przeworskim – 35, brzozowskim – 33.

Wpłynęło 59 zgłoszeń dotyczących uszkodzeń dachów i budynków mieszkalnych i gospodarczych. Najwięcej z powiatu rzeszowskiego – 38, głównie w gminie Dynów.

„Na Jeziorze Solińskim w czasie burzy wywróciły się trzy łódki, z których cztery osoby zostały podjęte przez WOPR. Jedna z tych osób trafiła do szpitala na obserwację” – informował wcześniej PAP dyżurny WCZK.

Idź do oryginalnego materiału