Na południowo-wschodnim skraju Turowa (gm. Kąkolewnica), tam gdzie liściasty las zaczyna ustępować wilgotnym łąkom doliny Krzny, krajobraz nagle się zmienia. Wśród podmokłego terenu, od północnego zachodu po północny wschód otulonego miękkimi, nasiąkniętymi wodą łąkami, kryje się miejsce, które miejscowi od pokoleń nazywają po prostu „Grodziskiem”. To przestrzeń, w której natura i historia splatają się niemal nierozdzielnie.
Grodzisko, które miało być ostatnią przystanią
Na południowo-wschodnim skraju Turowa (gm. Kąkolewnica), tam gdzie liściasty las zaczyna ustępować wilgotnym łąkom doliny Krzny, krajobraz nagle się zmienia. Wśród podmokłego terenu, od północnego zachodu po północny wschód otulonego miękkimi, nasiąkniętymi wodą łąkami, kryje się miejsce, które miejscowi od pokoleń nazywają po prostu „Grodziskiem”. To przestrzeń, w której natura i historia splatają się niemal nierozdzielnie.









![Informacje z Mazowsza. Już można głosować w BOM, a jest w czym wybierać. A także o rozbudowie dróg w kilku powiatach [FILM]](https://dziennikplocki.pl/wp-content/uploads/2026/08/capture-20260811-121825-crop.png)