Otwarta trasa S7 miała być komunikacyjnym wybawieniem dla Krakowa, jednak dla odwiedzających historyczny Kopiec Wandy stała się źródłem stałego hałasu. Choć teren objęty jest prawną ochroną akustyczną, wszystko wskazuje na to, iż mieszkańcy na ewentualny montaż ekranów osłonowych poczekają choćby do 2027 roku. Władze miasta tłumaczą, iż prezydent Krakowa nie ma bezpośrednich uprawnień, by nakazać drogowcom postawienie barier, a kluczowa dla sprawy analiza porealizacyjna może ruszyć dopiero po ustabilizowaniu się ruchu na nowym węźle Mistrzejowice.
Kto może zdecydować o montażu ekranów?
Mieszkańcy pytają o konkretne zabezpieczenia, na przykład ekrany dźwiękochłonne, jednak sprawa okazuje się znacznie bardziej zawiła pod względem prawnym i organizacyjnym, niż mogłoby się wydawać. Jak przekazał KRK NEWS krakowski Urząd Miasta, prezydent Krakowa formalnie nie posiada możliwości samodzielnego nakazania montażu ekranów akustycznych na trasie ekspresowej.
– Za poszczególne działania związane z inwestycją odpowiadają różne organy. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Krakowie wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad odpowiada natomiast za zarządzanie drogami ekspresowymi oraz za zapewnienie zgodności oddziaływania eksploatowanej infrastruktury z wymaganiami ochrony środowiska, w tym w zakresie ochrony przed hałasem. o ile analiza porealizacyjna wykaże konieczność podjęcia działań naprawczych w związku z oddziaływaniem drogi na środowisko, postępowanie administracyjne w tej sprawie będzie prowadzone w trybie przewidzianym w Prawie ochrony środowiska. Organem adekwatnym do wydania decyzji w tym zakresie jest marszałek województwa – mówi Katarzyna Misiewicz z Wydziału Komunikacji Społecznej UMK.
Miasto wystąpiło o uwzględnienie Kopca Wandy w analizie
Wydział Środowiska, Klimatu i Powietrza UMK wystąpił do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Krakowie oraz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie o uwzględnienie Kopca Wandy w analizie porealizacyjnej inwestycji. Pismo przesłane zostało również do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego oraz Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie. Władze miasta liczą, iż dzięki temu szybciej uda się dostosować teren do obowiązujących norm hałasu. UMK wskazuje jednak, iż poza zbieraniem danych w ramach prac nad Strategiczną Mapą Hałasu Miasta Krakowa nie prowadzi pomiarów hałasu pochodzącego od infrastruktury drogowej, ponieważ okresowe pomiary poziomu dźwięku w środowisku należą do obowiązków zarządcy drogi.
– W naszej ocenie badania oddziaływania akustycznego drogi ekspresowej S7 powinny zostać przeprowadzone w ramach analizy porealizacyjnej, po ustabilizowaniu się warunków ruchu na tym odcinku drogi, w szczególności po uruchomieniu węzła Mistrzejowice, zapewniającego połączenie dróg ekspresowych S7 i S52. Przeprowadzenie pomiarów na wcześniejszym etapie mogłoby nie odzwierciedlać rzeczywistych, docelowych warunków ruchu, a tym samym prowadzić do niemiarodajnej oceny oddziaływania akustycznego drogi na tereny sąsiednie. W konsekwencji wyniki uzyskane przed ustabilizowaniem się ruchu mogłyby nie stanowić miarodajnej podstawy do oceny dotrzymania dopuszczalnych poziomów hałasu oraz określenia ewentualnej potrzeby zastosowania środków ochrony akustycznej – zaznacza Katarzyna Misiewicz.
Nowa mapa hałasu do czerwca 2027 roku
Sytuacji nie poprawia fakt, iż w tej chwili obowiązująca Strategiczna Mapa Hałasu Miasta Krakowa pochodzi z 2022 roku i bazuje na danych z 2021 roku, kiedy trasy S7 jeszcze w tym kształcie nie było. Nowa wersja dokumentu ma ukazać się do 30 czerwca 2027 roku. Co więcej, magistrat studzi emocje i przypomina, iż sama aktualizacja mapy nie stanowi podstawy do nałożenia na zarządzającego drogą obowiązku wykonania określonych zabezpieczeń akustycznych. Mapę należy traktować przede wszystkim jako narzędzie diagnozy i zobrazowania stanu klimatu akustycznego oraz podstawę m.in. do opracowywania programów ochrony środowiska przed hałasem.
Wszystko wskazuje więc na to, iż kluczem do jakichkolwiek przyszłych decyzji o ewentualnym postawieniu ekranów akustycznych i ochronie klimatu rekreacyjnego wokół Kopca Wandy pozostaje wyłącznie oficjalna analiza porealizacyjna GDDKiA, prowadzona po pełnym udrożnieniu lokalnego układu drogowego.

1 godzina temu












