Hipokryzja kierowców. Chcemy wyższych kar, a sami łamiemy przepisy

55 minut temu
Z badania Europion Polska dla Onetu wyłania się hipokryzja kierowców. Z jednej strony większość Polaków chce surowszego traktowania osób łamiących przepisy drogowe. Z drugiej – ogromna część prowadzących samochody sama przyznaje, iż nie przestrzega ograniczeń prędkości.Podwyższenia kar za łamanie przepisów drogowych chce aż 61 proc. ankietowanych. 38,4 proc. odpowiada w tej sprawie „zdecydowanie tak”, a kolejne 22,6 proc. – „raczej tak”. Przeciwnych zaostrzeniu kar jest 15,1 proc. badanych.Chcą wyższych kar, ale sami przekraczają prędkośćNajciekawiej robi się jednak po zestawieniu tych deklaracji z odpowiedziami samych kierowców. 84,3 proc. osób prowadzących samochód przyznaje, iż zdarza im się przekraczać dozwoloną prędkość.Jeszcze bardziej wymowny jest wynik dotyczący zwolenników surowszych kar. W tej grupie 80,7 proc. kierowców przyznaje się do przekraczania prędkości. Tylko 19,3 proc. deklaruje, iż tego nie robi.PRZECZYTAJ TEŻ: Polskie myśliwce poderwane. Dron znów rozbił się przy granicyBadanie pokazuje więc interesujący mechanizm: Polacy oczekują od państwa mocniejszego dyscyplinowania kierowców, choć sami nie zawsze stosują się do zasad, których egzekwowania domagają się od innych.Na wyższych mandatach się nie kończy. 54 proc. ankietowanych chciałoby również większej liczby fotoradarów. Tylko 19,6 proc. jest temu przeciwnych.Mandaty już teraz sięgają tysięcy złotychTymczasem kary za szybką jazdę już są wysokie. Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 31-40 km/h oznacza mandat 800 zł, o 41-50 km/h – 1000 zł, a o 51–60 km/h – 1500 zł. Przy przekroczeniu o co najmniej 71 km/h mandat wynosi 2500 zł. W przypadku recydywy może wzrosnąć do 5000 zł.Od marca 2026 roku kierowca może również stracić prawo jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h na jednojezdniowej drodze dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym. Wcześniej taka sankcja była kojarzona przede wszystkim z przekroczeniem o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym.PRZECZYTAJ: Problem nie jest wyłącznie kwestią mandatów. Policyjne dane za 2025 rok pokazują, iż niedostosowanie prędkości do warunków ruchu było przyczyną 4278 wypadków. Zginęło w nich 536 osób, a 5427 zostało rannych.Sami ankietowani także dostrzegają zagrożenie. Nadmierną prędkość jako jeden z największych problemów na polskich drogach wskazuje 65,1 proc. badanych. Wyżej znalazła się tylko jazda po alkoholu lub narkotykach – 71,6 proc.Kierowca skończył 70 lat? Polacy chcą badańBadanie przynosi jeszcze jeden bardzo wyraźny wynik. Respondentów zapytano, czy kierowcy po ukończeniu 70 lat powinni obowiązkowo przechodzić badania i sprawdziany potwierdzające możliwość dalszego prowadzenia samochodu.Takiego rozwiązania chce 69,2 proc. ankietowanych. 43 proc. popiera je zdecydowanie, a 26,2 proc. – raczej. Przeciw jest 23,9 proc.Nie oznacza to jednak, iż obowiązkowy egzamin dla wszystkich kierowcy po siedemdziesiątce jest już przesądzony. Europejska dyskusja dotycząca starszych kierowców koncentruje się przede wszystkim na ocenie rzeczywistej umiejętności bezpiecznego prowadzenia pojazdu. Sam wiek nie musi bowiem oznaczać utraty takich umiejętności.
Idź do oryginalnego materiału