Historia dobiegła końca. Zagłębie Lubin spada z Superligi

5 dni temu

Po 36 latach nieprzerwanej gry na najwyższym poziomie rozgrywkowym, Zagłębie Lubin żegna się z ORLEN Superligą. Decydująca porażka 29:33 z KS LOTTO-Puławy przekreśliła szanse lubińskiego zespołu na utrzymanie i udział w barażach, zamykając jeden z najważniejszych rozdziałów w historii klubu.

Wczorajsze spotkanie od pierwszych minut było niezwykle wyrównane i pełne emocji. W szeregach Zagłębia skutecznością imponowali Krzysztof Komarzewski i Krzysztof Łyżwa, a ważne interwencje między słupkami notował Paweł Ciupa. Mimo ambitnej postawy lubinian, pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gospodarzy 16:13.

Po przerwie Zagłębie nie zamierzało się poddawać. W 39. minucie drużyna zbliżyła się do rywali na jedną bramkę, a emocje rosły z każdą kolejną akcją. W 52. minucie Jan Czuwara doprowadził do remisu 25:25, dając kibicom nadzieję na odwrócenie losów spotkania. Końcówka należała jednak do gospodarzy. Skuteczne akcje Dmytro Artemenki, trafienia Dana Racotei oraz szybka kontra Krzysztofa Komarzewskiego pozwoliły drużynie z Puław odzyskać kontrolę nad meczem i ostatecznie zwyciężyć 33:29.

Dla Zagłębia Lubin oznacza to zakończenie niezwykłej serii obecności w najwyższej klasie rozgrywkowej, trwającej nieprzerwanie od 1990 roku. Przez ponad trzy dekady klub zapisał wiele pięknych kart w historii polskiej piłki manualnej. Największym sukcesem pozostaje mistrzostwo Polski wywalczone w okresie 2006/07. Lubiński zespół sięgał także po trzy inne medale mistrzostw kraju i regularnie reprezentował Polskę w europejskich pucharach.

W pamięci kibiców na długo pozostanie również prestiżowe wyjazdowe zwycięstwo nad niemieckim SG Flensburg-Handewitt – jedno z najbardziej pamiętnych spotkań w historii klubu.

Spadek z ORLEN Superligi to bolesny moment zarówno dla zawodników, jak i kibiców, którzy przez lata wspierali drużynę w rywalizacji z najlepszymi zespołami w kraju. Mimo sportowego rozczarowania, w Lubinie nie brakuje głosów, iż klub ma potencjał, by odbudować swoją pozycję i ponownie wrócić do elity.

Środowy mecz zakończył pewną epokę, ale jednocześnie może stać się początkiem nowego etapu w historii lubińskiej piłki manualnej.

Idź do oryginalnego materiału