Reprezentacja Czech - z Michalem Sackiem i Lukasem Ambrosem w składzie oraz z Ondrejem Zmrzlym na ławce rezerwowych - w sobotni wieczór w meczu 3. kolejki Ligi A Ligi Narodów mierzyła się z Mistrzem Świata i mistrzem Europy - Hiszpanią.
Dla "Sacza" był to drugi występ w narodowych barwach, choć pierwszy w meczu o stawkę. Debiut zaliczył we wrześniu 2021 roku, kiedy - jako zawodnik Sparty Praga - zagrał przez czternaście minut w towarzyskim spotkaniu z Ukrainą (1:1), jako... środkowy pomocnik. W sobotni wieczór w Oviedo wybiegł na prawej stronie czeskiej defensywy. W środku pola operował "Ambro", z kolei Ondrej Zmrzly całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych.
Mecz dla Czechów rozpoczął się fatalnie, bo już w 6. minucie gry Hiszpania objęła prowadzenie za sprawą trafienia Lamine Yamala. Chwilę później gwiazdor FC Barcelony miał okazję na podwyższenie wyniku, ale po jego próbie lobu piłka nieznacznie minęła słupek. Z biegiem czasu inicjatywę przejęła czeska drużyna, która starała się dłużej utrzymywać przy piłce i kreować sytuacje bramkowe. Tych było jednak jak na lekarstwo.
Hiszpanie mocniej zaatakowali z początkiem ostatniego kwadransa gry pierwszej połowy. Dobre okazje na zdobycie bramki mieli Dani Olmo i Alex Baena, ale bardzo dobrze między słupkami czeskiej bramki spisywał się Antonin Kinsky. Chwilę później rajd Frana Garcii zatrzymał Sacek, który wybił futbolówkę na rzut rożny. Rozpędzeni gospodarze ostatecznie dopięli jednak swego na dziesięć minut przed upływem regulaminowego czasu gry pierwszej połowy. Silnym strzałem z pola karnego piłkę do bramki Czechów skierował Rodri, a zatrzymać uderzenia kapitana mistrzów Europy nie zdołali interweniujący Alex Kral ani Sacek.
Na drugą połowę Mistrzowie Świata i Europy wyszli bez Yamala, który w przerwie został zmieniony przez Victora Munoza. W szatni został też Baena, którego zmienił Yeremy Pino. Obraz gry po przerwie nie był najciekawszy dla oka. Usatysfakcjonowani pewnym prowadzeniem gospodarze nie forsowali już tempa. Czechom z kolei brakowało pomysłu i argumentów w ofensywie, by stworzyć realne zagrożenie pod bramką rywala.
Kontaktową bramkę Czesi zdobyli w 69. minucie gry. Wówczas po szybkiej kontrze piłkę w polu karnym Hiszpanów po zagraniu Adama Hlozka otrzymał lewy obrońca gości Jiri Slama i mierzonym strzałem posłał piłkę do siatki po dalszym słupku. Od tego czasu reprezentanci Czech złapali wiatr w żagle, wykorzystując niemrawą postawę Hiszpanii zanotowali kilka groźnych odbiorów na połowie rywala, po których próbowali wyprowadzać groźne kontrataki. Hiszpańska drużyna miała długimi fragmentami problem z dłuższym utrzymaniu się przy piłce.
W 79. minucie gry piłka wpadła do bramki Mistrzów Świata po raz drugi. Po dograniu Michala Sadilka z rzutu wolnego z lewej strony boiska piłkę w kierunku bramki strącił jeden z Czechów, fatalny błąd popełnił bramkarz David Raya, a piłkę do pustej bramki wpakował Ryan Naderi, ale sędzia dopatrzył się faulu na Robinie Le Normandzie i wyrównującego trafienia dla Czech nie uznał.
W końcowych minutach spotkania z boiska wyleciał kapitan czeskiej kadry Ladislav Krejci. Pierwszą żółtą kartką pomocnik naszych południowych sąsiadów otrzymał za protesty po nieuznanym golu, drugą za faul taktyczny w środku boiska. Był to sygnał do ataku dla Hiszpanów, którzy kilkadziesiąt sekund później mogli zdobyć trzecią bramkę, ale nieznacznie obok słupka uderzył Munoz.
Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry Hiszpanie dopięli swego. Po szybkiej kontrze Munoz wpadł z piłką w pole karne, piłkę odbił Kinsky, ale ta wpadła pod nogi Mikela Merino, który strzałem do pustej bramki ustalił wynik meczu. Uderzenie Hiszpana próbował zablokować jeszcze Sacek, ale obrońcy Trójkolorowych zabrakło w tej sytuacji szczęścia.


















