Niestety początek sezonu w wykonaniu Podhala Nowy Targ jest taki, jakiego można było się spodziewać. Młody i budowany w trudnych warunkach zespół „Szarotek” boleśnie przekonuje się o wymaganiach TAURON Hokej Ligi. W trzecim spotkaniu nowotarżanie ponieśli drugą porażkę w dwucyfrowych rozmiarach. Tym razem na wyjeździe ulegli GKS-owi Katowice 1:10.
Po raz pierwszy w tym sezonie w barwach Podhala wystąpił Dmitrij Załamaj. Rosły obrońca nie mógł jednak odmienić obrazu gry osłabionego zespołu. Do kontuzjowanych Marcina Horzelskiego, Fabiana Kapicy i Jakuba Worwy po piątkowym spotkaniu dołączył Daniel Żółtek.
Nowotarżanie zachowali czyste konto zaledwie przez 86 sekund. Jonasz Hofman miał dużo miejsca przed bramką Oskara Polaka i skutecznie dobił krążek odbity od parkana golkipera Podhala. W 9. minucie prowadzenie gospodarzy podwyższył Christoffer Monto, który również pozostał bez odpowiedniego krycia i wykorzystał dobre podanie partnera.
Chwilę później po błędzie katowiczan w strefie ataku przed znakomitą szansą stanął Łukasz Kamiński. Napastnik Podhala znalazł się w sytuacji sam na sam z Michałem Kielerem, ale przegrał ten pojedynek. Niewykorzystana okazja gwałtownie się zemściła. Jakub Hofman ograł rywala na skrzydle i dograł przed bramkę do Bartosza Centkowskiego, który skierował krążek do siatki. Po pierwszej tercji GKS prowadził 3:0.
Na początku drugiej odsłony Podhale dwukrotnie grało w liczebnej przewadze, ale nie potrafiło tego wykorzystać. Co więcej, podczas drugiej z nich straciło bramkę. Gospodarze wykorzystali złą zmianę nowotarżan, a Monto po raz drugi pokonał Polaka.
Mimo niekorzystnego wyniku „Szarotki” odważniej niż w dwóch poprzednich spotkaniach poczynały sobie w ofensywie. Przyniosło to efekt w 30. minucie. Kamiński pokonał Kielera w dość szczęśliwych okolicznościach – początkowo wydawało się, iż bramkarz gospodarzy zamroził krążek, ale ten wyślizgnął mu się i wpadł do bramki.
W dalszej części tercji trafiali już wyłącznie katowiczanie. Kolejne gole zdobyli Marcus Englund, Jakub Chodor, Bartosz Krężołek oraz Monto, który skompletował hat-tricka.
Podhale mogło jeszcze przed przerwą zdobyć drugą bramkę. Na 19 sekund przed końcem tercji samotny rajd przeprowadził Olifirczuk, który został sfaulowany. Sędzia podyktował rzut karny, jednak Maćkowski zgubił krążek i nie zdołał choćby oddać strzału.
Od początku trzeciej tercji miejsce Polaka w bramce Podhala zajął Zając. W 45. minucie w narożniku lodowiska doszło do większego zamieszania i bójki. Kamiński starł się z dwoma rywalami, a sędziowie nałożyli na zawodników kolejne kary.
Nowotarżanie mieli jeszcze swoje okazje. Podczas gry w przewadze w dobrej sytuacji spudłował Jarczyk, a w końcówce ten sam zawodnik trafił w słupek. Skuteczniejsi pozostawali jednak gospodarze. W ostatnich minutach wynik ustalili Forslund oraz Bremer.
GKS Katowice – Podhale Nowy Targ 10:1 (3:0, 5:1, 2:0)
1:0 Jonasz Hofman – Sredl (1:26)
2:0 Monto – Ruokonen, Forslund (8:52)
3:0 Centkowski – Jakub Hofman (15:19)
4:0 Monto – Krężołek (25:50, 4/5)
4:1 Kamiński (29:18)
5:1 Englund – Krężołek (34:55)
6:1 Chodor – Jakub Hofman (36:18)
7:1 Krężołek – Jonasz Hofman, Maciaś (38:14)
8:1 Monto – Maciaś (38:43)
9:1 Forslund – Bremer, Wronka (54:36, 5/4)
10:1 Bremer – Huttula (58:13)
GKS Katowice: Kieler – Lundegard, Englund, Bremer, Wronka, Fraszko – Sredl, Cap, Jonasz Hofman, Anderson, Krężołek – Maciaś, Huttula, Forslund, Monto, Ruokonen – Chodor, Jakub Hofman, Centkowski, Kosmęda.
Podhale: Polak (od 41. min Zając) – Załamaj, Węglarczyk, Jarczyk, Malasiński, Bochnak – Tańczyk, Matera, Kamiński, Słowakiewicz, Maćkowski – Sitnik, Bryniarski, Łojas, Olifirczuk, Majoch – Sawczanka, Długopolski, Sadowski, Czyrkin.












