Druga wiosenna seria zmagań w rundzie rewanżowej przyniosła dwa punkty i grad bramek. Najwięcej zobaczyli ich kibice SKP Słupca, którzy byli świadkami wyjazdowej potyczki z rezerwami Warty Poznań. Spotkanie zakończyło się hokejowym wynikiem 6:3 na korzyść poznańskiego zespołu. Kapitalny mecz po stronie rywali rozegrał Filip Tonder, który trafił do słupeckiej bramki aż pięć razy. – Przegrywamy zasłużenie z bardzo dobrym jakościowo zespołem – mówił po meczu trener słupeckiej drużyny.
Drugi z naszych piątoligowców na własnym boisku podejmował lidera rozgrywek – Avię Kamionki. Polanin miał świetny plan na to spotkanie i konsekwentnie go realizował. Do 30. minuty, kiedy padła pierwsza bramka, gospodarze skutecznie się bronili i odpierali ataki rywali. Ci do tego momentu stworzyli trzy groźne okazje, w tym jedną zakończoną strzałem w poprzeczkę. Kiedy wydawało się, iż pierwsza część spotkania zakończy się prowadzeniem gości, jeden z wyróżniających się zawodników gospodarzy – Piotr Witowski – zdobył bramkę „do szatni”. Po zmianie stron lepsze wrażenie sprawiała nasza drużyna, która pod koniec spotkania, za sprawą gola Fryderyka Siepielskiego, wyszła na prowadzenie. Niestety – jak podkreślali opuszczający stadion strzałkowscy kibice – po raz kolejny o wyniku zdecydowała kontrowersyjna decyzja sędziego. Kiedy było już długo po upływie doliczonego czasu gry, rywale zdobyli bramkę na wagę jednego punktu i mecz dobiegł końca. Trudno się dziwić, iż po końcowym gwizdku pozostał duży niedosyt.
Z jednym punktem spotkanie zakończyła również drużyna Czarnych Ostrowite. Wyjazdowe starcie z Zielonymi Koźminek zakończyło się remisem 3:3. – Początek spotkania był bardzo wyrównany, jednak od 25. minuty inicjatywę przejęli gospodarze – relacjonował po meczu nasz zespół. Zieloni wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Na szczęście jeszcze przed przerwą udało się złapać kontakt. Rzut karny na bramkę zamienił Damian Maciejewski. W drugiej połowie zdecydowanie częściej przy piłce utrzymywała się drużyna z Ostrowitego, która dominowała na boisku. Końcówka meczu była niezwykle emocjonująca. W 89. minucie błąd defensywy gospodarzy wykorzystał Adam Piguła, wyprowadzając Czarnych na prowadzenie 3:2. Niestety w doliczonym czasie gry sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Po jego wykorzystaniu padła bramka wyrównująca i spotkanie zakończyło się remisem 3:3. Dziś swój mecz rozegra ZKS Orły Zagórów. Więcej na łamach Kuriera

1 godzina temu




![Poloniści grają na wyjeździe w Dzierżoniowie [RELACJA LIVE]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/03/CSC_0228.jpg)







![O której mecz FC Barcelona - Sevilla? Gdzie oglądać? [TRANSMISJA NA ŻYWO]](https://bi.im-g.pl/im/1b/26/1f/z32662555IER,SOCCER-SPAIN-BAR-VIL-.jpg)