Porażka w ćwierćfinale Australian Open plus średnia forma prezentowana na początku sezonu sprawiły, iż Iga Świątek zapowiada mniej startów w tym roku. Ma to jej dać czas na więcej treningów i poprawę swojego tenisa.
Iga Świątek chce mieć w tym sezonie więcej czasu w trenowanie. Fot. Iga Świątek/facebookPrzed rokiem Świątek odpadła w ćwierćfinale Australian Open, ale w meczu z Madison Keys miała piłkę meczową. Po 12 miesiącach znów dotarła do najlepszej ósemki singlistek, ale po meczu z Jeleną Rybakiną nie miała powodów do gdybania – przegrała z Kazaszką 5:7, 1:6. Tym samym na karierowego Wielkiego Szlema Polka musi poczekać co najmniej rok.
– To był mecz o wysokiej intensywności, a pierwszy set był zacięty, kilka punktów zrobiło różnicę. W drugim secie Jelena poprawiła serwis. Starała się o mocniejsze uderzenia i zrobiło się znacznie trudniej – komentowała wiceliderka rankingu WTA. – Na pewno nie serwowałam tak dobrze, jak nie wiem, na przykład w Cincinnati przeciwko Jelenie – stwierdziła Polka.
Podczas konferencji prasowej polska tenisistka zapowiedziała zmiany w swoim kalendarzu startów.
– Myślę, iż to konieczne, jeżeli chcesz poprawić swoją grę. Nie sądzę, aby było to możliwe w tak krótkim czasie między turniejami. W zeszłym roku miałam problem, żeby podjąć taką decyzję, ale w tym roku zmienię podejście. Myślę, iż na pewno opuścimy niektóre turnieje WTA 1000 – powiedziała Świątek, która zarobiła w Australii 750 tysięcy dolarów australijskich.
Raczej zadowolony z Antypodów wrócił Jan Zieliński, który w 2023 roku, wspólnie z Francuzem Hugo Nysem, zagrał w Melbourne w finale debla. Tym razem tworzył duet z Brytyjczykiem Luke Johnsonem. Panowie dotarli do półfinału, gdzie ulegli 2:6, 6:3, 3:6 parze Jason Kubler i Marc Polmans (Australia).
tom


![Zimowy trening w lasku przy Warszawskiej! "Antoś, jesteśmy z Tobą!" [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/dsc02639_normal.jpg)














