Trwa kryzys ŁKS-u Łomża. Przed rokiem zespół czerwono-białych zajął drugą lokatę w III lidze i grał w barażach planując 100-lecie istnienia futbolu w Łomży uczcić awansem do II ligi. W tym roku ŁKS pod wodzą trenera Maciej Tarnogrodzkiego miał znowu walczyć o promocję tymczasem ekipa z Łomży zalicza wielki falstart.
Na razie mamy trzeci mecz i trzecia porażka w nowym sezonie – tak wygląda fatalny bilans piłkarzy ŁKS-u Łomża. Czerwono-biali pojechali do Tomaszowa Mazowieckiego z nadzieją na wywalczenie pierwszych punktów, jednak gospodarze urządzili im prawdziwy nokaut. Lechia rozstrzygnęła losy pojedynku jeszcze przed przerwą, schodząc do szatni z niesamowitym prowadzeniem 4:0. Strzelanie w 12. minucie otworzył Daniel Chwałowski uderzeniem głową po dośrodkowaniu Filipa Bechta. Zaledwie pięć minut później, po odbiorze Miłosza Pawlusińskiego, niesamowitym rajdem przez niemal trzy czwarte boiska popisał się

1 godzina temu















