Biało-zieloni wyszli na murawę w nowym ustawieniu, ponieważ główny szkoleniowiec postawił w linii defensywy czterech zawodników. Od samego początku chełmski skład kontrolował grę i coraz śmielej zbliżał się do bramki gospodarzy, a swoje szanse na celny strzał mieli Maksymilian Banaszewski i Maksymilian Cichocki, ich szlakiem podążył Paweł Koncewicz-Żyłka, ale obrona drużyny z Lubaczowa uniemożliwiła mu zdobycie gola. Gospodarze również szukali swoich szans, jednak w bramce przyjezdnych świetnie spisywał się Adam Wilk. Ostatecznie pierwsza powoła zakończyła się remisem 0:0.Po zmianie stron gospodarze dostali wiatru w żagle i gra się wyrównała, ale wzmocniona obrona Chełmianki zdawała egzamin. Wyglądało na to, iż zespoły mogą podzielić się punktami na inaugurację sezonu, jednak w 82. minucie biało-zieloni wyszli z kontratakiem, który okazał się owocny. Akcję zapoczątkował Lionel Abate, który dostał piłkę od Banaszewskiego, a następnie z klatki piersiowej pchnął ją do Krystiana Okoniewskiego. Ten pędził z piłkę w stronę bramki przeciwników, podał do Jakuba Kuzdry, a ten zwieńczył to golem. Do końca spotkania Chełmianka szczelnie trzymała defensywę, co poskutkowało "dowiezieniem" wyniku do końca.