Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn złapali wiatr w żagle w kluczowym momencie sezonu. Po cennym zwycięstwie nad PGE GiEK Skrą Bełchatów, podopieczni trenera akademików przygotowują się do ostatniego domowego akcentu fazy zasadniczej. W najbliższy poniedziałek, 9 marca, olsztyńska twierdza wypełni się po brzegi w starciu z beniaminkiem z Chełma.
Atmosfera w Kortowie po ostatniej kolejce jest znakomita. Wygrana 3:1 nad ekipą z Bełchatowa pozwoliła dopisać komplet punktów do ligowej tabeli i umocniła pozycję zespołu w walce o jak najlepsze rozstawienie przed fazą play-off. Choć mecz miał swoje wzloty i upadki, gospodarze pokazali charakter, a fenomenalna dyspozycja Pawła Halaby, nagrodzonego statuetką MVP, pozwoliła kontrolować przebieg decydujących setów.
Jakub Ciunajtis, libero Indykpolu AZS Olsztyn, przyznaje, iż zespół wciąż pracuje nad stabilizacją formy, ale ostatni sukces dodał drużynie pewności siebie. Według niego rzadko zdarzają się mecze bez momentów słabości, dlatego tak ważne było przełamanie i dobra gra w polu serwisowym oraz przyjęciu, co prognozuje dobrą formę na końcówkę sezonu.
Najbliższy rywal, InPost CHKS Chełm, mimo przedostatniego miejsca w tabeli, nie może być lekceważony. Drużyna prowadzona przez Krzysztofa Andrzejewskiego jest o krok od zapewnienia sobie utrzymania, a ich ostatnia wygrana 3:1 nad Ślepskiem Malow Suwałki potwierdza, iż beniaminek potrafi grać skutecznie pod presją. Trzon ekipy z Chełma stanowią tacy zawodnicy jak Amirhossein Esfandiar, Remigiusz Kapica czy Jay Blankenau, którzy już raz w tym sezonie sprawili olsztynianom ogromne problemy.
W grudniowym starciu obu drużyn kibice byli świadkami niesamowitego zwrotu akcji. Drużyna z Chełma prowadziła już 2:0 i miała piłki meczowe, jednak olsztynianie zdołali odwrócić losy spotkania i wygrać po dramatycznym tie-breaku. Teraz akademicy liczą na powtórkę zwycięstwa, ale w zdecydowanie bardziej kontrolowanym stylu.
Motywacja w obozie gospodarzy jest ogromna. Jakub Ciunajtis podkreśla, iż zespół chce dać z siebie 100% i wygrać dla kibiców, którzy błyskawicznie wykupili wszystkie dostępne wejściówki. Pytanie o „sufit” możliwości tej drużyny pozostaje otwarte, a odpowiedź na nie może przynieść właśnie poniedziałkowe starcie.
Mecz w Hali Urania rozpocznie się w poniedziałek o godzinie 17:30. Ze względu na ogromne zainteresowanie i fakt, iż wszystkie bilety zostały już sprzedane, na trybunach spodziewany jest komplet publiczności.
źródło: Materiały prasowe

1 dzień temu















