Intensywny sezon wyźrebień w Michałowie

2 miesięcy temu
Zdjęcie: Intensywny sezon wyźrebień w Michałowie


Tegoroczny sezon wyźrebień w Stadninie Koni w Michałowie jest wyjątkowo intensywny. Od początku roku przyszły na świat 63 źrebięta, z czego 58 stanowi własność stadniny, a pozostałe należą do zewnętrznych hodowców.

Jak informuje prezes stadniny, Monika Słowik, sezon wyźrebień trwa stosunkowo krótko. Klacze źrebią się głównie od stycznia do końca maja, sporadycznie w czerwcu. W tym czasie personel stadniny pracuje na pełnych obrotach.

Zdarzały się noce, kiedy po dyżurze pracownik odpowiedzialny za opiekę nad końmi mówił „dzisiaj trzy porody”. To nie tylko pilnowanie samego wyźrebienia, ale też czuwanie nad źrebięciem – żeby jak najszybciej wstało i napiło się siary. Źrebięta próbują wstawać już po 15-20 minutach od narodzin.

Jak podkreśla Monika Słowik, w tym sezonie wyrównuje się liczba urodzonych klaczy i ogierów. W poprzednich latach dominowały ogierki. To jak zaznacza prezes stadniny nie jest zła sytuacja, jednak w hodowli bardziej pożądana jest większa liczba klaczy, ponieważ to one stanowią przyszłość i dają większe możliwości selekcji.

Jednym z najbardziej emocjonujących momentów tego sezonu był poród klaczy, która w trakcie ciąży przeszła skręt macicy.

– Pojechała na zabieg do Warszawy i operacja się udała. Choć zawsze wiąże się to z dużym ryzykiem, wszystko zakończyło się pomyślnie. Klacz czuje się świetnie, a źrebię jeszcze lepiej – dodaje Monika Słowik.

6.05.2026. Michałów. Stadnina koni. / Fot. Marta Gajda-Kruk – Radio Kielce

Wszystkie tegoroczne źrebięta rozwijają się prawidłowo. Początkowo przebywają blisko matek, aby utrwalić więź zapachową. Po kilku tygodniach trafiają do biegalni tzw. „przedszkola”, gdzie uczą się funkcjonowania w grupie.

Celem hodowli jest uzyskanie tzw. „polskiego araba” – konia nie tylko pięknego, ale również dzielnego i poprawnego pod względem budowy oraz ruchu.

Jak zaznacza Magdalena Helak-Kulczyńska, główny specjalista ds. hodowli koni, najważniejsze jest świadome łączenie cech klaczy i ogiera.

– Najważniejsze jest, aby mieć świadomość, jaki efekt chcemy osiągnąć, łącząc klacz i ogiera, oraz które cechy obojga rodziców chcemy wzmocnić, a które poprawić u przyszłego potomstwa.

Choć trudno jeszcze jednoznacznie ocenić przyszłość tegorocznych źrebiąt, hodowcy są dobrej myśli. – Źrebięta bardzo się zmieniają, ale już teraz widać kilka naprawdę obiecujących okazów – podsumowują specjaliści.

W sumie w stadninie było ponad 80 klaczy do wyźrebienia. Wśród nich nie tylko konie czystej krwi arabskiej, ale również kilka klaczy małopolskich oraz jeden kuc.

Źrebięta urodzone w tym roku będą przygotowywane do pierwszych pokazów już w styczniu przyszłego roku. Najpierw czekają je krajowe imprezy w Białce, Tarnowie i Janowie, a następnie ewentualne wyjazdy zagraniczne.

Idź do oryginalnego materiału