„Ja. Tu. Teraz.” bez filtrów. Paulina Szramke pokazuje prawdziwe oblicza dojrzałości

1 godzina temu
„Ja tu teraz” powstało z potrzeby spotkania z drugim człowiekiem. Paulina Szramke na co dzień zajmuje się fotografią komercyjną, gdzie liczy się konkretny cel, światło, tło czy sposób pokazania fotografowanej osoby. W tym projekcie zasady są inne.– Brakowało mi takich momentów, w których mogę porozmawiać z drugim człowiekiem i nie zastanawiać się nad tym, jak ustawić światło, jakie tła wybrać, jakie pozy – mówi Paulina Szramke.Trzecia edycja nosi nazwę „Ja tu teraz. Oblicza dojrzałości”. Jest też największą z dotychczasowych pod względem zainteresowania.Poprzednie odsłony były skierowane wyłącznie do kobiet. Jak opowiada fotografka, gwałtownie zaczęły pojawiać się pytania o podobny projekt dla mężczyzn. Dlatego w tym roku do udziału zostali zaproszeni również panowie. Sześciu z nich ma już za sobą spotkanie przed obiektywem.Rozmowy nie skupiają się wyłącznie na wyglądzie czy wieku. Bohaterowie opowiadają o tym, co wraz z dojrzałością zyskali, a co stracili. Pojawiają się tematy rozwoju, planów, marzeń i miejsca, w którym znajdują się w tej chwili w swoim życiu.– Nie ma jednej definicji dojrzałości – podkreśla Szramke.Sesja jest jednocześnie rozmową. Czasem pojawiają się łzy, innym razem śmiech. Nie każde pytanie od razu przynosi odpowiedź. Fotografka nie oczekuje jej za wszelką cenę. Jak mówi, niektóre pytania mają po prostu zostać z uczestnikiem na dłużej.Ważną częścią projektu jest rezygnacja z retuszu. Szramke nie chce tworzyć kolejnych idealnych portretów. Fotografuje mimikę, gesty, zamyślenie i reakcje pojawiające się podczas rozmowy.– Mam ogromną potrzebę pokazania prawdziwych ludzi, pokazania ludzi takimi, jakimi są – mówi.Efekt potrafi zaskoczyć samych bohaterów. Na fotografiach dostrzegają gesty i rysy przypominające rodziców czy innych bliskich. Widzą też siebie inaczej niż na pozowanych zdjęciach czy selfie.Część portretów trafi na wystawę. Jak zapowiada Paulina Szramke, zaprezentowanych zostanie dwanaście pierwszych osób, które zgłosiły się do projektu. Ekspozycja ma towarzyszyć konferencji poświęconej dojrzałości. Fotografka zaznacza jednak, iż dla kolejnych uczestników sama obecność na wystawie nie była najważniejsza. Zgłaszali się przede wszystkim po doświadczenie rozmowy i możliwość zobaczenia siebie z innej perspektywy.Na trzeciej edycji projekt prawdopodobnie się nie skończy. Paulina Szramke przyznaje, iż ma już pomysł na kolejną odsłonę. Koncepcja wymaga jednak więcej przygotowań. Fotografka zakłada, iż na jej realizację może potrzebować około dwóch lat.
Idź do oryginalnego materiału