Jacek Jabrzyk o życiu, ludziach i cenie sukcesu

1 godzina temu
Zdjęcie: Jacek Jabrzyk o życiu, ludziach i cenie sukcesu


Jacek Jabrzyk, dyrektor Teatru Żeromskiego. / Fot. Jarosław Kubalski – Radio Kielce

Dyrektor Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach w osobistej rozmowie opowiada o ludziach, którzy go ukształtowali, trudnych wyborach, bezsilności, wzruszeniu i tym, z czego jest naprawdę dumny. Kwestionariusz „Dzień dobry to ja!” jest opowieścią Jacka Jabrzyka o życiu, ludziach i cenie sukcesu.

Gdyby mógł Pan wrócić myślami do siebie sprzed dwudziestu lat – czego wtedy o życiu jeszcze Pan nie wiedział?
– Ciągle nie wiem bardzo dużo o życiu. Mogę powiedzieć, iż byłem dużo bardziej naiwny, łatwowierny, ale też podchodziłem z jakąś taką otwartością do ludzi, do świata.
Dzisiaj już wiele złudzeń po prostu prysło.

Czy jest takie wydarzenie w Pana życiu, do którego wraca Pan myślami częściej niż do innych? Co sprawia, iż właśnie ono zostało z Panem na tak długo?
Są to te momenty, kiedy dostawałem się do szkół, kiedy miałem pierwsze premiery, kiedy spotykałem jakichś wspaniałych ludzi i miałem jakieś takie bardzo dobre chwile. To są tego typu wspomnienia.

Każda ważna droga ma swoją cenę. Co Pan musiał oddać albo stracić po drodze do miejsca, w którym dziś Pan jest?
– Oczywiście, zawsze jest coś za coś. My artyści jesteśmy nomadami. Nasze życie też wymusza, zawód, który uprawiamy wymusza pewne wybory i oczywiście gdzieś po drodze są straty, one są czasem bardzo bolesne, ale gdybyśmy ich nie dokonali, to nie bylibyśmy w miejscu, w którym jesteśmy.

Jacek Jabrzyk, dyrektor Teatru Żeromskiego. / Fot. Jarosław Kubalski – Radio Kielce

Każdy z nas spotyka na swojej drodze ludzi, bez których dziś byłby kimś innym. Kto najmocniej ukształtował Pana jako człowieka?
– Całe mnóstwo osób. Miałem ogromne szczęście do ludzi, których w życiu spotkałem. Począwszy od osób mi najbliższych, z mojej rodziny, poprzez nauczycieli, pedagogów na studiach, wspaniałych artystów z którymi miałem okazję współpracować. Nie chcę wymieniać z imienia i nazwiska, bo wymieniając jednych, pominąłbym innych. Tych osób było całe mnóstwo.

Kiedy ostatnio ktoś zmienił Pana sposób myślenia? Co Pan wtedy usłyszał albo czego Pan doświadczył?
Raczej nie zmieniam sposobu myślenia, raczej mogę zmieniać opinię na różne tematy. Jak mam jakąś niepełną wiedzę, a potem się dowiaduje czegoś, co właśnie może tę opinię zmienić, to tak się dzieje, ale sposobu myślenia raczej nie zmieniam, staram się być uważny i czujny.
Ze sposobem myślenia też jest związany rozwój. Pewnie kiedyś myślałem inaczej, miałem inne doświadczenia, miałem inne spojrzenie na wiele spraw, natomiast teraz myślę inaczej, ale czy tamto było złe, czy ja zmieniłem sposób myślenia, czy się po prostu rozwinąłem, no to są pytania.

Jakiej cechy najbardziej potrzebuje Pan u człowieka, z którym ma Pan pracować – a jaka cecha sprawia, iż zapala się w Panu czerwona lampka?
– Szczerość jest dla mnie bardzo ważna. To podstawa naszych relacji. jeżeli relacje są nieszczere, udawane, jeżeli jest pod tym jakiś interes, a nie chęć szczerej relacji, to takich ludzi staram się unikać.

Mówimy czasem, iż ktoś jest po prostu dobrym człowiekiem. Po czym Pan poznaje, iż ktoś jest dobrym człowiekiem?
– Po tym, jak się zachowuje, czy jego słowa przekładają się na to, co robi, czy kłamie, czy nie kłamie. Po takich bardzo prostych rzeczach rozpoznaję.

Jacek Jabrzyk, dyrektor Teatru Żeromskiego. / Fot. Jarosław Kubalski – Radio Kielce

Co dziś potrafi Pana dogłębnie wzruszyć?
– Wzruszam się coraz łatwiej, bo to jest chyba kwestia wieku. Z biegiem lat człowiek jakoś tak bardziej bezpośrednio na różne rzeczy reaguje i zauważyłem, iż takie banalne rzeczy mnie wzruszają. Natomiast co mnie wzrusza? Też są różne rodzaje wzruszenia, ale myślę, iż taka ludzka szczerość, ludzka prawda mnie porusza i czasem wzrusza.

Każdy przeżywa trudniejsze chwile. Co pomaga Panu odzyskać spokój, kiedy życie nie układa się po Pana myśli?
– Spacery. Spacery, kontakt z naturą, w ogóle jakiś wysiłek fizyczny. Oczywiście muzyka, oczywiście sztuka.
Moja pani doktor powiedziała piękną rzecz na temat sztuki, iż jak już ma naprawdę dość i jest w jakimś takim narożniku, to wtedy wybiera się do galerii. Jest to galeria sztuki współczesnej najczęściej. Sztuki, której ona nie rozumie, ale po wizycie w tej galerii wychodzi odmieniona, po prostu wchodzi na jakiś inny level. Ja się z nią zgadzam, tak. Takie rzeczy odmieniają.

Każdy z nas doświadcza w życiu sytuacji, które trudno zostawić za sobą. Co pomaga Panu się z nimi uporać?
– Tkwienie w takiej sytuacji jest niedobre. Staram się iść do przodu, staram się wyciągać lekcje z tego, co było, wyciągać wnioski i raczej patrzeć w przyszłość.

Co jest dla Pana najtrudniejsze do zaakceptowania – u innych, w świecie, a może w samym sobie?
– Najtrudniejsze do zaakceptowania są takie rzeczy, na które nie mamy wpływu. Bezsilność jest trudna do zaakceptowania. jeżeli wiemy, mamy rozwiązanie, wiemy jak coś moglibyśmy zrobić, coś co by sprawiło, iż byłoby lepsze – a nie możemy z jakichś powodów tego zrobić, to to jest trudne do zaakceptowania.

Jacek Jabrzyk, dyrektor Teatru Żeromskiego. / Fot. Jarosław Kubalski – Radio Kielce

Na chwilę odłóżmy wszystkie sukcesy zawodowe. Gdy patrzy Pan na swoje życie: z czego jest Pan najbardziej dumny jako człowiek?
– Chyba z tego, iż udaje mi się być sobą. Że nie muszę udawać, nie muszę grać jakichś ról i iż mogę być w jakiejś bezpośredniej relacji z ludźmi, ze światem.

Gdyby miał Pan dziś powiedzieć jedno szczere „dziękuję”: za co i do kogo byłoby ono skierowane?
– Jedno szczere dziękuje?
Chyba do babci, która mi dała poczucie głodu świata, żeby korzystać z tego świata, iż życie jest jedno, krótkie i albo je wykorzystamy, albo nie.

Gdyby mógł Pan zaprosić na spokojną rozmowę jedną osobę – żyjącą lub nie – z kim chciałby Pan usiąść przy stole i o czym byście rozmawiali?
– O jest kilka takich osób. Pierwszy do głowy przychodzi mi na przykład profesor Bogdan Hussakowski, wspaniały pedagog, świetny reżyser, niezwykły człowiek, który bardzo dużo mnie nauczył. Chyba do niego bym miał parę pytań.

Wyobraźmy sobie, iż spotykamy się ponownie dokładnie za dziesięć lat. Jakim człowiekiem chciałby Pan wtedy być?
– Takim samym jak dziś.

Jacek Jabrzyk będzie gościem audycji „Dzień Dobry, to Ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” w niedzielę (13 września) po godz. 10.00. Zapraszają: Magdalena Galas-Klusek i Paweł Solarz.

Zapraszamy do wysłuchania audycji „Dzień Dobry, to Ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” w formie podcastu na internetowej stronie Radia Kielce lub obejrzenia całej rozmowy na naszym kanale na YouTube.

POPRZEDNIE AUDYCJE

MULTIMEDIA

Artur Wijata: lubię odkrywać nowe

2026-06-28
MULTIMEDIA

W Chinach robiłem za Einstiena!

2026-06-21
MULTIMEDIA

Męstwo, ojcostwo i własna via ferrata. Bartosz Świtek w „Dzień dobry, to ja!”

2026-06-14
MULTIMEDIA

Sandra Drabik – pięściarka, olimpijka. Adrenalina, euforia i honor

2026-06-07
MULTIMEDIA

Katarzyna Lisowska: uczę się żyć tu i teraz!

2026-05-31

Audycja „Dzień Dobry, to Ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce” to autentyczne, osobiste i pełne inspiracji wywiady. Na antenie Polskiego Radia Kielce spotykamy się z wyjątkowymi osobami związanymi z województwem świętokrzyskim: artystami, muzykami, politykami, sportowcami oraz ludźmi, którzy mają do opowiedzenia niezwykłe historie. To nie tylko wywiady – to spotkania, które poruszają ważne tematy, pokazują różne perspektywy oraz odsłaniają osobiste przekonania naszych gości. A słuchacze Radia Kielce zostają z pytaniami o ich własne życie, wartości i wybory. „Dzień Dobry, to Ja! Rozmowy inne niż wszystkie” to audycja łącząca lokalność regionu świętokrzyskiego z uniwersalnymi wartościami. Tworzy przestrzeń do rozmów, które zostają ze słuchaczami na długo.
Premierowe odcinki w niedziele po godz. 10 na 101.4 MHz, a także w formie podcastu na podcasty.radiokielce.pl oraz na YouTube.

Idź do oryginalnego materiału