Powrót Jagiellonii do najwyższej klasy rozgrywkowej nie poszedł po myśli białostoczan. W 1. kolejce podopieczni Żółto-Czerwonych przegrali przed własną publicznością z FC Reiter Toruń 3:7. Mecz rozpoczął się genialnie – już w 40. sekundzie bramkę zdobył Cristian Neme, który chwilę później nie wykorzystał jednak rzutu karnego. Błędy w defensywie i niepilnowanie rywali przy stałych fragmentach gry sprawiły, iż to goście schodzili na przerwę z prowadzeniem 2:1.
Walka i bolesna końcówka
Druga połowa przyniosła ogromne emocje i zryw gospodarzy. Trafienia Oliviera Ambrożeja oraz debiutującego w barwach Jagiellonii reprezentanta Łotwy, Artemijsa Pilipcuksa, pozwoliły wyjść białostoczanom na prowadzenie 3:2. Niestety, seria błędów w kolejnych minutach i zabójcza skuteczność torunian wstrząsnęły zespołem. Ryzykowne manewry z wycofaniem bramkarza w końcówce przyniosły opłakany skutek i kolejne

1 godzina temu












