Zrewanżować się za porażkę sprzed tygodnia w Hali Legionów – taki jest plan piłkarzy ręcznych Industrii Kielce na środowy (14 października) wyjazdowy mecz 4. kolejki Ligi Mistrzów przeciwko SC Magdeburg. Spotkanie w Getec Arenie rozpocznie się o godz. 18.45 i będzie w całości transmitowane na naszej antenie.
W minioną środę (7 października) Kielczanie ulegli przed własną publicznością 30:35.
– Wiemy, iż teraz musimy zagrać perfekcyjny mecz. W starciu z takim rywalem nie możemy pozwolić sobie choćby na chwilę przestoju, na swoje proste błędy. W ostatnim spotkaniu przekonaliśmy się jak rywale potrafią wykorzystać każde zawahanie albo złe ustawienie – powiedział drugi trener Industrii Kamil Siedlarz.
Niemiecki zespół ma perfekcyjną drugą linię. Gisli Krtistjansson, Omar Ingi Magnusson oraz Felix Claar w minioną środę w Hali Legionów zdobyli łącznie 29 bramek, a w drugiej połowie wszystkie dla swojego zespołu, czyli 19. To pokazuje jaka jest moc tej formacji.
– Gra mistrzów Niemiec polega na tym, by nękać obrońców, a przede wszystkim grać na jednego obrońcę wielokrotnie, by go, mówiąc kolokwialnie, zmęczyć. Cechą charakterystyczną jest oddawanie rzutów z szóstego metra. Dla bramkarzy to dużo trudniejsze, dużo jest momentów, gdy choćby przy odbitej piłce Magdeburg zyskuje rzut karny – podkreśla Kamil Siedlarz.
Jaka jest więc recepta na tak grającego przeciwnika?
– Bardziej szczelna obrona pozwoli nam uniknąć penetracji jeden na jeden w sektorze centralnym, do tego musimy odcinać rozgrywających od podań. W pierwszym meczu przegraliśmy dużo pojedynków jeden na jeden i to był nasz problem. Chcemy go zażegnać – podkreśla rozgrywający i czołowy obrońca Industrii Michał Olejniczak, który wraca do pełni formy po kontuzji kolana.
Co mówią rywale?
– W ubiegłym tygodniu po raz kolejny przekonaliśmy się, jak trudno gra się przeciwko Industrii. Mecz był znacznie bardziej zacięty, niż wskazywałby na to wynik końcowy. Wiemy więc, czego się spodziewać. Jesteśmy trudnym rywalem na własnym parkiecie. Chcemy wykorzystać ten atut, by zdobyć kolejne punkty i zapewnić sobie awans do następnej rundy. – powiedział szwedzki obrotowy mistrzów SC Magdeburg Oscar Bergendahl.
Pokonanie niemieckiego zespołu u niech w domu jest nie lada sztuką. Ostatni raz dokonała tego Barcelona w marcu tego roku. Od tego momentu podopieczni Benneta Wiegerta wygrali 14 kolejnych meczów. Kielczanie też już byli lepsi w Getec Arenie. Było to dwa lata temu i zwyciężyli wówczas 27:26. Pojechali wtedy do Niemiec w 12-osobowym składzie i udowodnili, iż można z jaskini lwa przywieźć komplet punktów.
W Magdeburgu Industria zagra osłabiona. Z powodu kontuzji wykluczeni są Czarnogórzec Milorad Bakić, Arkadiusz Moryto, Chorwat Luka Klarica oraz Szymon Sićko.
Jak będzie w środę? O tym przekonamy się od godz. 18.45 – transmisja spotkania SC Magdeburg – Industria Kielce na naszej antenie.



1 godzina temu














