Mieszkańcy Brzeszcz koło Oświęcimia skarżą się na smród z pobliskiego wysypiska. Nie mogą otworzyć okien, wysuszyć prania na zewnątrz ani posiedzieć na balkonie. ? Tak jakby człowiek trzymał głowę w koszu na śmieci ? mówi jedna z mieszkanek. Gmina zapewnia, iż inwestuje w rozwiązania, które mają ograniczyć odór. Mieszkańcy odpowiadają: jest coraz gorzej.