Górnik zmierzy się u siebie z liderującym w lidze Lechem w ramach 8 kolejki PKO BP Ekstraklasy, który mimo przetrzebienia kontuzjami radzi sobie doskonale nie tylko na krajowym, ale także europejskim podwórku.
Lech ma bardzo dużą jakość nie tylko w wyjściowej jedenastce, ale także na ławce rezerwowych - to właśnie wprowadzani zawodnicy robili różnicę w wymierny sposób i zdobywali bramki w ośmiu ostatnich spotkaniach zespołu z Wielkopolski. Bengtsson, Palma, Gumny czy Walemark nie zawodzili i wpisywali się na listę strzelców po zmianach trenera Fredriksena w drugiej połowie mecuz.
Mimo długotrwałych urazów Kozubala czy Golizadeha szkoleniowiec Kolejorza nie martwi się o personalia, a na Górnika nie szykują się spodziewane powroty zawodników z drobnymi kontuzjami: Hakans nie zagra z nami w weekend, spodziewamy się, iż będzie gotowy dopiero na Crystal Palace, mimo, iż trenuje z zespołem już od tygodnia. Mam nadzieję, iż wróci do nas Moutinho, który jeżeli po treningu pozytywnie przejdzie testy, to znajdzie się na ławce już w spotkaniu z Górnikiem. Wiele więcej niż potencjalna obecność Moutinho się nie zmienia pod kątem medycznym jeżeli chodzi o kadrę na sobotę i to kogo mieliśmy do dyspozycji przed tygodniem - skomentował.
Podobnie sprawa ma się z młodzieżowcami KKSu, Duńczyk zapytany o Delikata tonował nieco nastroje: Wszystko okaże się dopiero po ostatnim treningu. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, iż mimo, iż ci chłopacy dobrze się prezentują, a my mamy miejsce na ławce, to dostali już odpowiednio dużo minut. Dlatego czasem dajemy im pograć w drugiej drużynie, żeby mogli trzymać rytm meczowy - komentował. Poruszył jednak temat pozostałych graczy, których kondycja cieszy trenera: Bengtsson może grać coraz więcej, Ishak też jest w stanie wybiegać powyżej 30 minut. Czy to najmocniejsza ławka w lidze? Nie wiem, ale z pewnością mamy jakość - skwitował.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl
















