Jazda na gapę w GZM to coraz gorszy interes. Kontrolerzy biją rekordy, a kary idą w miliony

2 godzin temu

Statystyki nie kłamią: rok 2025 był dla „pasażerów na krzywy ryj” wyjątkowo trudny. Zarząd Transportu Metropolitalnego (ZTM) przeprowadził rekordowe 324 tysiące kontroli biletów – to niemal dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Choć liczba złapanych gapowiczów wzrosła, dane pokazują, iż pasażerowie coraz częściej wolą kupić bilet, niż drżeć na widok kontrolera.

Jeśli myślałeś, iż uda Ci się przejechać „tylko dwa przystanki” bez biletu, statystyka zaczyna działać przeciwko Tobie. W ubiegłym roku intensywność pracy kontrolerów wzrosła o 85% w porównaniu do roku 2024. Armia ponad 130 kontrolerów przeczesuje autobusy, tramwaje i trolejbusy niemal bez przerwy.

Skala kontroli: Jeden gapowicz na dwa autobusy

Dane ZTM ujawniają interesujący paradoks. Z jednej strony, dzięki gigantycznej liczbie kontroli, przyłapano aż 153 tysiące osób bez biletu (wzrost z 102 tys. w 2024 r.). Z drugiej strony – odsetek gapowiczów w pojedynczym pojeździe systematycznie spada.

  • 2022 rok: średnio 0,83 gapowicza na kontrolę.
  • 2025 rok: średnio 0,48 gapowicza na kontrolę.

To oznacza, iż statystycznie kontroler znajduje osobę bez biletu średnio co drugi raz, gdy wchodzi do pojazdu.

Pasażerowie coraz częściej zdają sobie sprawę, iż jazda bez biletu przestaje się opłacać. Częstsze kontrole oraz wysoka kara pełni funkcję skutecznego narzędzia prewencyjnego – tłumaczy Michał Wadowski, dyrektor ZTM.

Nie zapłaciłeś kary? Sąd puka do drzwi

ZTM nie tylko częściej sprawdza bilety, ale też bezlitośnie ściga tych, którzy dostali mandat i postanowili go zignorować. Rok 2025 przyniósł „windykacyjną ofensywę”:

  • Liczba spraw skierowanych do sądu wzrosła o 54% (prawie 14 tys. wniosków).

  • Liczba wysłanych wezwań do zapłaty podskoczyła do 65 tysięcy.

  • Wpływy z kar do budżetu GZM wyniosły rekordowe 18,5 mln zł.

Czy warto ryzykować? Rachunek jest prosty

Obecnie kara za brak biletu w GZM to ponad 200 zł (jeśli nie zapłacimy jej od razu). Dla porównania, cena biletu dobowego czy krótkookresowego to ułamek tej kwoty. ZTM wyraźnie stawia sprawę: system windykacji stał się tak szczelny, iż uniknięcie odpowiedzialności jest niemal niemożliwe.

Wzrost liczby spraw sądowych i wezwań do zapłaty pokazuje, iż „zapomnienie” o mandacie to prosta droga do spotkania z komornikiem i dodatkowych kosztów procesowych, które mogą kilkukrotnie przewyższyć samą karę.

Cennik kar

Rodzaj przewinienia Opłata standardowa Płatność do 14 dni Płatność u kontrolera
Brak ważnego biletu 550 zł 300 zł 200 zł
Brak dokumentu do ulgi 250 zł 125 zł 100 zł

Warto wiedzieć:

  • Najwyższa kara: jeżeli zignorujesz wezwanie do zapłaty i przekroczysz termin 14 dni, jazda bez biletu będzie Cię kosztować aż 550 zł. To równowartość kilku biletów wieloprzejazdowych lub długookresowych!
  • Blokada trasy: jeżeli Twoje zachowanie spowoduje nieuzasadnione zatrzymanie lub zmianę trasy pojazdu (np. awantura z kontrolerem), musisz liczyć się z opłatą w wysokości 600 zł.
  • Opłata manipulacyjna: jeżeli masz istotny bilet okresowy lub uprawnienie, ale zapomniałeś dokumentu i udowodnisz to w terminie (zgodnie z regulaminem), zapłacisz jedynie 20 zł opłaty manipulacyjnej za umorzenie mandatu.

Podsumowanie – gapowicze w liczbach (2025 r.):

  • 324 000 – tyle razy kontrolerzy weszli do pojazdów.
  • 153 000 – tylu pasażerów dostało mandat.
  • 18,5 mln zł – tyle ZTM zarobił na karach.
  • 97% – o tyle wzrosła liczba spraw sądowych dotyczących egzekucji opłat.

Wniosek jest jeden: w 2026 roku kontroli będzie jeszcze więcej, a system ITS i lepsza organizacja pracy kontrolerów sprawiają, iż „jazda na gapę” to dzisiaj najbardziej ryzykowna forma oszczędności.

źródło: Zarząd Transportu Metropolitalnego

Idź do oryginalnego materiału