PIŁKA NOŻNA. W różnych nastrojach piłkarze z klasy okręgowej reprezentujący powiat ostródzki zaczęli majówkę. Podczas rozłożonej na cztery dni 24. kolejki w grupie 2 nasze ekipy wygrały tylko raz.
Płomień fetujący zwycięstwo w Radomnie / Fot. FB Płomień TurznicaPo ubiegłotygodniowych przegranych derbach gminy Ostróda przed majówką humory poprawili sobie piłkarze Płomienia Turznica. Zespół trenera Pawła Oliwy zrehabilitował się po drugiej w tym sezonie ligowej porażce z LKS Tyrowo. Turzniczanie pojechali do Radomna i tam zagrali za pełną pulę.
Przede wszystkim zespół z Turznicy poprawił element, który szwankował u niego przed tygodniem – skuteczność. Płomień dobrze poradził sobie w rywalizacji z Radomniakiem zdobywając trzy bramki, a co najważniejsze zagrał na zero z tyłu.
Radomniak Radomno - Płomień Turznica 0:3Bramki dla Płomienia: Roman Śnieżawski (karny), Krystian Jarzyna, Adrian Płoski
Na Estadio Toronto zespół Ossy okazał się za mocny dla LKS Tyrowo / Fot. Mariusz GardeckiLKS Tyrowo nie poszedł za ciosem po wygranych derbach gminy w Turznicy. Na Estadio Toronto Tyrowianie, grający bez kontuzjowanego grającego trenera Łukasza Goździejewskiego nie sprostali warunkom jakie na ich boisku podyktowała Ossa Biskupiec.
Goście wykorzystali broń, która przynosiła do tej pory korzyści gospodarzom na Estadio Toronto. Mowa o stałych fragmentach gry. Najpierw zdobyli bramkę z rzutu wolnego (do zobaczenia TUTAJ). Później na 0:2 podwyższyli po rzucie rożnym.
W Tyrowie było sporo walki na boisku, z której zwycięsko wyszli goście / Fot. Mariusz GardeckiPo zmianie stron więcej działo się pod bramką Tyrowian, ale ci co jakiś czas przenosili ciężar gry w pole karne Ossy. LKS Tyrowo złapał kontakt po trafieniu w dalszy rów Mateusza Bartnowskiego. I wydawało się, iż dadza rade doprowadzić do remisu. Tak się jednak nie stało, bo w 84. min Arkadiusz Konicz wykorzystał niepewną interwencję tyrowskiego bramkarza i głową ustalił wynik na 1:3.
LKS Tyrowo - Ossa Biskupiec 1:3Bramka dla LKS Tyrowo: Mateusz Bartnowski
Najwcześniej, bo już w środę 24. kolejkę rozpoczęli walczący o pozostanie w okręgówce piłkarze Huraganu Morąg. Morążanie rywalizowali na wyjeździe z Motorem Lubawa. Podopieczni Kamila Kowalskiego zrobili krok ku spadkowi do klasy A. Morążanie w Lubawie zeszli z boiska pokonani i wciąż zajmują przedostatnie miejsce.
Motor Lubawa - Huragan Morąg 2:0Ostatni w sobotę zagrają piłkarze Kormorana Zwierzewo. Czeka ich trudne zadanie, bo na wyjeździe zmierzą się z Błękitnymi Orneta.
















